Finansową barierą są opłaty sądowe

W najnowszym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej” wywiad z Włodzimierzem Chróścikiem, Dziekanem Rady OIRP w Warszawie.

„Upowszechnianie stereotypu prawnika dostępnego dla „zamożnych elit” podważa zaufanie do systemu wymiaru sprawiedliwości, którego częścią są profesjonalni pełnomocnicy – mówi r.pr. Włodzimierz Chróścik.

Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło nowe propozycje stawek za urzędówki. Dużo się zmieni?
Projekt co do zasady przewiduje powrót do rozwiązania sprzed 1 stycznia 2016 r., kiedy weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie stawek. Zgodnie z tym rozporządzeniem sąd ustala opłatę za czynności radcy prawnego ustanowionego z urzędu w wysokości co najmniej 1/2 opłaty maksymalnej, przy czym zasądzenie ponad połowy obowiązującej stawki może nastąpić z uwzględnieniem szczególnej zawiłości sprawy i nakładu pracy radcy prawnego. W projekcie przewiduje się obniżenie o połowę obowiązujących stawek, natomiast powraca się do zasady, że sąd ustala wynagrodzenie radcy prawnego w wysokości całej (a nie co najmniej połowy) opłaty, a w przypadku czasochłonnych spraw o dużym stopniu skomplikowania istnieje możliwość zasądzenia do 150 proc. opłaty. Trudno dziś jednoznacznie oceniać tę propozycję. Projektodawca wskazuje, że powrót do mechanizmu obowiązującego przed 1 stycznia stanowi rozwiązanie „bardziej przejrzyste i niebudzące zastrzeżeń podmiotów je stosujących”.

A ten powrót faktycznie oznaczać będzie…
W praktyce można się zapewne spodziewać, że nic się nie zmieni – tak jak obecnie sądy nie korzystały z możliwości zasądzania kosztów w wysokości wyższej niż 1/2 opłaty maksymalnej, tak w przypadku powrotu do poprzednich zasad poprzestaną na stawkach maksymalnych, których wysokość niejednokrotnie nie odpowiada nie tylko rzeczywistemu nakładowi pracy, ale nawet wydatkom radcy prawnego ponoszonym w związku z prowadzeniem sprawy. Trzeba przy tym pamiętać, że obowiązujące rozporządzenie dotyczące stawek za sprawy z urzędu faktycznie nie wniosło zasadniczych zmian co do kwot obowiązujących od 2002 r. Budzi przy tym niepokój obniżanie wysokości stawek w przypadku niektórych rodzajów spraw – dotyczy to np. opłaty za skargę na czynności komornika czy opłat w postępowaniu upominawczym, elektronicznym postępowaniu upominawczym, postępowaniu nakazowym oraz europejskim postępowaniu nakazowym.

Czy istnieje ryzyko, że nie będzie chętnych do prowadzenia spraw z urzędu? Jak dziś wygląda kolejka chętnych do ich prowadzenia w przypadku stołecznych radców?
Jeszcze kilka lat temu w izbie warszawskiej wszyscy radcowie prawni byli wyznaczani do spraw z urzędu, bez względu na deklarowaną gotowość ich prowadzenia. Jednak od 2010 r. liczba stołecznych radców prawnych powiększyła się o ponad 50 proc. Obecnie mamy wystarczająco wielu chętnych do podejmowania się spraw z urzędu. Sytuację na rynku usług prawnych jest trudna, szczególnie dla młodych radców, dopiero rozpoczynających działalność zawodową. Dla niektórych z nich obsługiwanie urzędówek oznacza możliwość uzyskiwania chociażby niewielkiego wynagrodzenia, a przede wszystkim prowadzenia jakiejkolwiek praktyki. Wydaje mi się, że projektowane rozporządzenie nie zmieni tego zjawiska.”

(…)

Cały wywiad można przeczytać w eDGP.

Udostępnij na: