Dziekan stołecznej OIRP o karierze na trudnym rynku

Zastanówmy się, co nam bardziej odpowiada: klasyczna rola prawnika kondotiera, który walczy o interes klienta niczym Pizzaro niszczący andyjskie imperium Inków czy też prawnika, którego celem jest po prostu załatwienie sprawy klienta, bez sięgania po ogień i miecz? – pisze Dziekan Rady OIRP w Warszawie, radca prawny Włodzimierz Chróścik.

Minął już ponad rok od czasu opublikowania przez Prawnika.pl mojego tekstu pt. „Rynek usług prawnych w Polsce ma swoją specyfikę. Trzeba ją poznać i zrozumieć, zamiast wciąż narzekać na kryzys”.

Chcę podkreślić, że rok milczenia w tej sprawie nie wynika z mojego lenistwa czy zaniedbania. To czas, w którym w warszawskiej izbie radców prawnych intensywnie debatowaliśmy i pracowaliśmy nad analizą rynku usług prawnych, szans sukcesu zawodowego radców prawnych oraz modelu prowadzenia biznesu prawniczego.
Rozmawialiśmy jak osiągnąć sukces na rynku usług prawnych, a także o tym jak my, czyli samorząd zawodowy, możemy w tym pomóc naszym Koleżankom i Kolegom. Warszawa jest przy tym przypadkiem szczególnym – największy rynek i największa konkurencja.

Warto w tym miejscu przytoczyć dane z jednej z konferencji organizowanej przez PKPP Lewiatan, podczas której wskazywaliśmy, że stołeczny rynek usług prawnych jest dziesięciokrotnie bardziej nasycony profesjonalnymi prawnikami niż skandynawski. Tak, to nie żart – aby lepiej pokazać, co to oznacza w praktyce, musimy sobie uświadomić, że ta różnica wynosi około 1000%.

>>> Więcej na prawnik.pl