Celem art. 5 u.p.k. jest ochrona konsumenta przed konsekwencjami uzyskania niezamówionego świadczenia od przedsiębiorcy. Przepis ten stanowi odpowiedź ustawodawcy na agresywną praktykę handlową części przedsiębiorców, którzy z własnej inicjatywy – bez uprzedniego zamówienia konsumenta – spełniają na jego rzecz świadczenie, wymuszając na konsumencie dorozumiane zawarcie umowy i zapłatę ceny lub innego wynagrodzenia albo poniesienie kosztów związanych z przechowaniem lub zwrotem dostarczonych przedmiotów (ang. inertia selling). Przedsiębiorca wyzyskuje nieświadomość konsumenta co do skutków prawnych otrzymania świadczenia, którego uprzednio nie zamawiał, tworząc pozór zawarcia umowy między stronami i powstania zobowiązania po stronie konsumenta[4]. Komentowany przepis wprowadza regułę interpretacyjną, która ma przeciwdziałać uznaniu, że samo spełnienie niezamówionego świadczenia doprowadziło do skutecznego zawarcia umowy między przedsiębiorcą a konsumentem lub rodzi jakieś inne zobowiązania (koszty) po stronie konsumenta.
W praktyce pierwotnie art. 5 u.p.k. dotyczył przede wszystkim towarów wysyłanych konsumentom pocztą bez zamówienia. Obecnie coraz częściej bywa stosowany w odniesieniu do niezamówionych treści cyfrowych, które dostarcza się konsumentom w Internecie, domagając się w zamian od nich zapłaty albo udostępnienia danych osobowych.
Artykuł 5 u.p.k. stanowi transpozycję art. 27 dyrektywy w sprawie praw konsumenta[5] oraz art. 9 dyrektywy o świadczeniu usług finansowych na odległość[6]. W zakresie środków ochrony konsumenta uzupełnia on przepisy dyrektywy o nieuczciwych praktykach handlowych[7] (zob. motyw 60 preambuły dyrektywy 2011/83[8]). Przepis ten ma charakter bezwzględnie obowiązujący.
2. Agresywna praktyka rynkowa
W myśl art. 9 pkt 6 u.p.n.p.r. uznaje się, że jedną z agresywnych praktyk rynkowych jest żądanie natychmiastowej lub odroczonej zapłaty za produkty bądź zwrotu lub przechowania produktów, które zostały dostarczone przez przedsiębiorcę, ale nie zostały zamówione przez konsumenta. Takie postępowanie przedsiębiorcy w każdych okolicznościach traktuje się jako nieuczciwą praktykę rynkową, ponieważ prowadzi do wymuszeń w stosunku do konsumentów przez stworzenie pozoru istnienia zobowiązania i obowiązku poniesienia przez nich pewnych kosztów[10]. Stosowanie tej praktyki jest bezwzględnie zakazane[11].
Zgodnie z art. 4 ust. 2 zdanie 2 u.p.n.p.r. opisana wyżej praktyka nie podlega ocenie w świetle przesłanek określonych w art. 4 ust. 1 u.p.n.p.r. Nie trzeba dodatkowo wykazywać, że praktyka ta jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Jej stosowanie – niezależnie od tych dodatkowych warunków – jest zawsze niedozwolone.
Do oceny przesłanek tej praktyki istotne znaczenie ma orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: „TSUE”). W wyroku TSUE z 13 września 2018 r.[12] za agresywną praktykę handlową uznano sprzedaż kart SIM, na których uprzednio zainstalowano oprogramowanie i aktywowano pewne usługi (np. dostęp do Internetu, poczta głosowa), bez uprzedniego i adekwatnego poinformowania o tym konsumenta oraz bez informacji o koszcie tych usług. W wyroku TSUE z 3 lutego 2021 r.[13] stwierdzono, że pojęcie „dostawy niezamówionej” – w rozumieniu pkt 29 załącznika I do dyrektywy 2005/29 – należy interpretować w ten sposób, że nie obejmuje ono praktyki handlowej przedsiębiorstwa dostarczającego wodę pitną, polegającej na utrzymywaniu przyłączenia do publicznej sieci dystrybucji wody pitnej na etapie, gdy konsument wprowadza się do uprzednio zamieszkanego mieszkania i nie ma możliwości dokonania wyboru dostawcy tej usługi, zaś dostawca usługi fakturuje opłaty mające pokryć poniesione koszty, przejrzyste, niedyskryminacyjne i proporcjonalne do zużycia wody, a konsument wie, że mieszkanie jest przyłączone do publicznej sieci dystrybucji wody pitnej i że dostawa wody jest odpłatna. Z kolei w wyroku TSUE z 5 czerwca 2025 r.[14] uznano, że art. 27 dyrektywy 2011/83 nie ma zastosowania do sytuacji, w której od konsumenta żąda się zapłaty za energię elektryczną dostarczoną zgodnie z ważną umową i zużytą, lecz której pomiaru nie dokonano w sposób prawidłowy z powodu wadliwego działania licznika. W takiej sytuacji przedsiębiorca nie spełnia świadczenia niezamówionego.
Stosowanie przez przedsiębiorcę nieuczciwej (w tym agresywnej) praktyki rynkowej stanowi naruszenie zbiorowych interesów konsumentów[15]. Rodzi po stronie przedsiębiorcy odpowiedzialność administracyjnoprawną i może skutkować m.in. wymierzeniem kary przez Prezesa UOKiK (art. 106 i n. u.o.k.k.)[16].
3. Rodzaje świadczeń niezamówionych
Reguły, które wyznaczono w art. 5 u.p.k., znajdują zastosowanie do każdego świadczenia spełnionego przez przedsiębiorcę na rzecz konsumenta[17], niezależnie od jego przedmiotu (argument lege non distinguente)[18]. Przedmiot świadczenia może być materialny lub niematerialny[19]. Wniosek ten potwierdza wykładnia prounijna[20].
Na potrzeby stosowania art. 5 u.p.k. nie ma znaczenia, jakiego rodzaju umowa miałaby zostać zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem: umowa sprzedaży, umowa o dzieło, umowa o wykonanie usługi itd. (argument lege non distinguente). Nie jest również istotne, czy i jakiego świadczenia przedsiębiorca oczekuje wzajemnie od konsumenta. Znaczenie prawne ma wyłącznie okoliczność, że konsument otrzymuje dowolne świadczenie bez uprzedniego zawarcia umowy z przedsiębiorcą. Następujące sytuacje obrazują spełnienie świadczenia niezamówionego: 1) przesłanie rzeczy na adres pocztowy konsumenta; 2) wręczenie rzeczy konsumentowi na ulicy; 3) zostawienie rzeczy na nieruchomości konsumenta; 4) dostarczenie konsumentowi energii elektrycznej lub innych mediów[21], 5) wykonanie usługi na rzecz konsumenta; 6) dostarczenie treści cyfrowych (np. filmu, programu komputerowego, pliku tekstowego) na adres poczty elektronicznej, konto w serwisie internetowym albo smartfon konsumenta; 7) świadczenie usługi cyfrowej na rzecz konsumenta na portalu internetowym.
Komentowany przepis, zgodnie z art. 4 ust. 2 in fine u.p.k., można stosować również do niezamówionego świadczenia usług finansowych na rzecz konsumenta, o ile umowa między stronami miałaby zostać zawarta na odległość[22]. W szczególności dotyczy to wypłaty kwoty niezamówionej pożyczki[23] albo kredytu[24].
O tym, czy mamy do czynienia ze świadczeniem w kontekście stosowania art. 5 u.p.k., decyduje perspektywa konsumenta, który jest podmiotem korzystającym z ochrony na podstawie powołanego przepisu[25]. Chodzi o wszelkie korzyści osobiste bądź majątkowe, których konsument nie spodziewa się w świetle uprzednio zawartych umów. Spełnienie świadczenia niezamówionego może nastąpić przez samego przedsiębiorcę albo przez osobę, która działa na jego zlecenie.
4. Związek niezamówionego świadczenia z agresywną praktyką handlową
Artykuł 5 ust. 1 u.p.k. odwołuje się do spełnienia przez przedsiębiorcę świadczenia niezamówionego, gdy równocześnie występują przesłanki określone w art. 9 pkt 6 u.p.n.p.r.[26]. Chodzi o sytuację, w której konsument nie złożył uprzednio oświadczenia woli w sprawie zawarcia umowy z przedsiębiorcą, a otrzymuje od niego pewne świadczenie i przedsiębiorca żąda od konsumenta zapłaty ceny (wynagrodzenia), zwrotu lub przechowywania otrzymanych produktów, czyli stosuje zakazaną, agresywną praktykę rynkową[27]. Żądanie przedsiębiorcy może być przedstawione konsumentowi przed spełnieniem świadczenia, w momencie jego spełnienia lub w okresie późniejszym (argument lege non distinguente)[28]. Może zostać sformułowane bezpośrednio bądź pośrednio, wprost lub w sposób dorozumiany[29].
Wykładnia funkcjonalna oraz systemowa dowodzi, że art. 5 ust. 1 u.p.k. obejmuje żądanie uzyskania dowolnego wynagrodzenia na rzecz przedsiębiorcy w zamian za świadczenie niezamówione (argument lege non distinguente). Chodzi o wynagrodzenie pieniężne bądź niepieniężne, w tym przybierające postać danych osobowych konsumenta[30]. Sformułowanie „zapłata” w tym kontekście należy interpretować szeroko jako dowolne świadczenie wzajemne.
W art. 5 ust. 1 u.p.k. w szczególności sankcjonuje się agresywną praktykę rynkową, w której przedsiębiorca fałszywie sugeruje, że zawarto umowę z konsumentem lub po jego stronie powstało zobowiązanie do poniesienia pewnych kosztów. Przepis ten dotyczy również przypadków przesyłania konsumentowi przez przedsiębiorcę produktów gratisowych z sugestią, że po stronie konsumenta powstają jakieś zobowiązania co do kosztów dotyczących dostarczenia kolejnych partii tych produktów[31].
Omawiany przepis znajduje zastosowanie niezależnie od tego, czy przedsiębiorca, który spełnia świadczenia niezamówione na rzecz konsumentów, zorganizował swoją działalność w przedstawiony sposób, czy taki proceder ma charakter sporadyczny (argument lege non distinguente)[32]. Wystarczy, że w pojedynczym przypadku dostarczono konsumentowi świadczenie niezamówione w warunkach opisanych w art. 9 pkt 6 u.p.n.p.r.
5. Świadczenie spełnione na podstawie zawartej umowy
Reguł wynikających z art. 5 u.p.k. nie można nigdy stosować w przypadku, gdy doszło do skutecznego zawarcia umowy między przedsiębiorcą a konsumentem przed spełnieniem świadczenia objętego umową, choćby nie ustalono jeszcze szczegółów dotyczących warunków spełnienia tego świadczenia (np. terminu lub adresu dostawy). Nie można wtedy mówić o świadczeniu niezamówionym przez konsumenta[33]. Dotyczy to również przypadków, gdy obowiązujące przepisy, zasady współżycia społecznego lub ustalone zwyczaje wyznaczają – przynajmniej częściowo – zakres świadczenia przedsiębiorcy na podstawie zawartej umowy (art. 56 k.c.). Świadczenia spełnionego przez przedsiębiorcę zgodnie z treścią istniejącego zobowiązania umownego nie można zakwalifikować jako świadczenia niezamówionego[34].
Ponadto omawianego przepisu nie stosuje się w przypadku, gdy konsument złożył przedsiębiorcy ofertę zawarcia umowy, a spełnienie świadczenia przez przedsiębiorcę stanowi znak, że przedsiębiorca przyjął ofertę konsumenta[35]. Wniosek taki wynika również z przepisów ogólnych (zob. art. 69 k.c.).
Trzeba dodać, że art. 5 u.p.k. nie dotyczy sytuacji, gdy świadczenie spełnione przez przedsiębiorcę nie odpowiada cechom świadczenia wynikającego z uprzednio zawartej umowy, o ile z okoliczności wynika, że spełniając świadczenie, przedsiębiorca zmierzał do wykonania tej umowy. Dotyczy to również przypadku, gdy przedsiębiorca spełnił zupełnie inne świadczenie niż to, do którego był zobowiązany (łac. aliud pro alio). W takich sytuacjach należy stosować przepisy o niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu zobowiązania (art. 471 i n. k.c.), ewentualnie przepisy o rękojmi za wady lub niezgodności świadczenia z umową[36].
Ogólnie rzecz ujmując, art. 5 u.p.k. nie znajduje zastosowania w sytuacji, w której konsument wystąpił z inicjatywą uzyskania świadczenia od przedsiębiorcy i może się tego świadczenia spodziewać[37]. Przepis ten powinien być natomiast stosowany wtedy, gdy konsument zwrócił się do przedsiębiorcy o złożenie mu w odpowiedzi oferty lub udzielenie informacji, a otrzymał od razu świadczenie od przedsiębiorcy[38].
6. Wyraźna zgoda konsumenta na dodatkowe płatności
Omawiane zasady mają istotne znaczenie również w odniesieniu do dodatkowych płatności, które nalicza się od konsumenta w związku ze świadczeniami ubocznymi spełnianymi przez przedsiębiorcę. W myśl art. 10 ust. 1 u.p.k. – najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową – przedsiębiorca ma obowiązek uzyskać wyraźną zgodę konsumenta na każdą dodatkową płatność wykraczającą poza uzgodnione wynagrodzenie za główne obowiązki umowne przedsiębiorcy[39]. Jeżeli takiej zgody w ogóle nie uzyskano albo nie jest ona wyraźna, a przedsiębiorca spełnił świadczenie dodatkowe (np. wykonał dalsze usługi cyfrowe bądź telekomunikacyjne), nie może żądać zapłaty od konsumenta. W tym zakresie konsument otrzymał bowiem świadczenie niezamówione.
Innymi słowy, reguły wynikające z art. 5 u.p.k. należy stosować w odniesieniu do świadczeń spełnionych przez przedsiębiorcę, gdy nie uzyskano wyraźnej zgody konsumenta na dodatkowe płatności uiszczane w zamian za te świadczenia. Nie są one objęte umową zawartą z konsumentem i nie rodzą zobowiązań po jego stronie. Powinny zostać zakwalifikowane do kategorii świadczeń niezamówionych.
7. Brak zgody konsumenta na zawarcie umowy
Artykuł 5 u.p.k. jest źródłem ogólnej reguły interpretacyjnej, zgodnie z którą spełnienie świadczenia niezamówionego nie może być per se poczytywane za zawarcie umowy między przedsiębiorcą a konsumentem. Okoliczność, że konsument otrzymał takie świadczenie od przedsiębiorcy, nie może być traktowana jako dowód zawarcia umowy w sposób dorozumiany[40].
Z art. 5 ust. 2 u.p.k. wynika, że gdy konsument nie udziela odpowiedzi na niezamówione świadczenie ani nie podejmuje żadnych działań dotyczących tego świadczenia, zachowanie konsumenta nie powinno być interpretowane jako zgoda (oświadczenie woli) na zawarcie umowy (zob. art. 60 k.c.). Pozostaje to spójne z generalną regułą prawa cywilnego, w myśl której milczenie nie stanowi zgody.
Wykładnia celowościowa art. 5 ust. 2 u.p.k. wskazuje, że odebranie przez konsumenta niezamówionego świadczenia i podjęcie działań zmierzających do zapoznania się z nim nie może być uznawane za wyrażenie zgody na zawarcie umowy z przedsiębiorcą. Podobnie należy przyjąć, że skorzystanie z niezamówionego świadczenia przez konsumenta nie powinno być per se traktowane jako zgoda konsumenta na zawarcie umowy[41]. Samo pokwitowanie odbioru przesyłki z niezamówionym świadczeniem również nigdy nie stanowi takiej zgody[42].
Przedsiębiorca nie może w sposób jednostronny ustalić, że spełnienie świadczenia niezamówionego oznacza zawarcie umowy z konsumentem, w szczególności przesyłając mu dokumenty ze swoimi oświadczeniami albo narzuconymi postanowieniami umownymi (np. w regulaminie)[43]. W myśl art. 5 ust. 2 u.p.k. nie jest dopuszczalne tworzenie domniemań faktycznych, zgodnie z którymi działania konsumenta dotyczące niezamówionego świadczenia (odebranie, rozpakowanie, używanie, przechowywanie przez dłuższy okres itp.) stanowią wyraz złożenia przezeń oświadczenia woli co do zawarcia umowy (zob. art. 231 k.p.c.). Fakt, że dotychczas konsument tolerował lub akceptował spełnianie niezamówionych świadczeń przez przedsiębiorcę, również nie może być uznawany za jego zgodę na taką praktykę na przyszłość[44].
Aby uznać, że doszło do zawarcia umowy, muszą wystąpić dodatkowe okoliczności, które świadczą o woli konsumenta co do związania się umową z przedsiębiorcą. W szczególności spełnienie świadczenia wzajemnego przez konsumenta może dowodzić, że doszło do skutecznego zawarcia umowy między stronami[45]. Ponadto wystąpić mogą – stosownie do okoliczności – przesłanki określone w art. 69 k.c., gdy spełnienie świadczenia wzajemnego przez konsumenta uznaje się za przyjęcie oferty złożonej przez przedsiębiorcę. Jeżeli jednak z okoliczności wynika, że spełniając świadczenie wzajemne, konsument mylnie oceniał, iż był do tego zobowiązany, a nie przejawiał innych oznak, że chce zawrzeć umowę z przedsiębiorcą, postępowania konsumenta nie można uznać za złożenie oświadczenia woli co do zawarcia umowy. Świadczenie wzajemne konsumenta należy wówczas uznać za świadczenie nienależne, które podlega zwrotowi przez przedsiębiorcę (zob. art. 410 w zw. z art. 405 k.c.)[46].
Ciężar dowodu, że spełniono świadczenie zamówione przez konsumenta albo podjął on dodatkowe działania, które potwierdzają następcze zawarcie umowy po otrzymaniu świadczenia niezamówionego, spoczywa na przedsiębiorcy (art. 6 k.c.). Konsument nie jest natomiast zobowiązany wykazywać, że otrzymał świadczenie niezamówione. Nie musi dowodzić, że nie zawarł żadnej umowy z przedsiębiorcą w tej sprawie.
8. Brak zobowiązań po stronie konsumenta
Jeżeli przedsiębiorca spełnił na rzecz konsumenta świadczenie niezamówione i wystąpiły przesłanki określone w art. 9 pkt 6 u.p.n.p.r., nie powoduje to powstania po stronie konsumenta jakichkolwiek zobowiązań o charakterze prawnym (art. 5 ust. 1 in fine u.p.k.). Na konsumencie nie ciążą wtedy żadne obowiązki wobec przedsiębiorcy: umowne ani pozaumowne, pieniężne ani niepieniężne (argument lege non distinguente)[47]. Celem art. 5 ust. 1 u.p.k. jest ochrona konsumenta przed powstaniem kosztów (pieniężnych i niepieniężnych) związanych z otrzymaniem niezamówionego świadczenia, gdy przedsiębiorca stosuje agresywną praktykę rynkową. W związku z tym szeroko trzeba oceniać brak zobowiązań po stronie konsumenta.
Należy podkreślić, że otrzymawszy świadczenie niezamówione, konsument nie jest zobowiązany do zawarcia umowy z przedsiębiorcą[48]. Przedsiębiorca nie może domagać się od konsumenta wyrażenia zgody na zawarcie umowy (zob. art. 64 k.c.).
W omawianych przypadkach konsument nie ma obowiązku podejmowania żadnych działań zmierzających do odebrania świadczenia niezamówionego. Nie jest również zobowiązany do spełnienia świadczenia wzajemnego, które odpowiadałoby świadczeniu niezamówionemu[49]. Dotyczy to każdego świadczenia: pieniężnego oraz niepieniężnego (argument lege non distinguente). Nie musi wynagrodzić przedsiębiorcy wartości majątkowej, którą od niego otrzymał.
Konsument nie ma obowiązku, aby przechowywać przedmioty, które składają się na niezamówione świadczenie[50]. Nie ciąży na nim nakaz pieczy nad tymi przedmiotami (art. 5 ust. 1 in fine u.p.k.). Konstatację tę wspiera również brzmienie art. 9 pkt 6 u.p.n.p.r., który za zakazaną, agresywną praktykę rynkową uznaje żądanie „przechowywania produktów, które zostały dostarczone przez przedsiębiorcę, ale nie zostały zamówione przez konsumenta”. Konsument może takie przedmioty – w dowolny sposób – usunąć ze swojego miejsca zamieszkania lub innego miejsca, w którym je otrzymał (np. wyrzucić do śmietnika)[51].
Przedsiębiorca nie może domagać się od konsumenta, aby ten odesłał mu przedmioty otrzymane w ramach niezamówionego świadczenia lub pokrył koszty związane z przesyłką zwrotną. Takie żądanie stanowiłoby zakazaną, agresywną praktykę rynkową (zob. art. 9 pkt 6 u.p.n.p.r.).
Co najważniejsze, konsument nie jest zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia na rzecz przedsiębiorcy za posiadanie lub korzystanie z przedmiotów, usług, mediów albo treści cyfrowych składających się na niezamówione świadczenie (art. 5 ust. 1 u.p.k.)[52]. W takiej sytuacji nie mają zastosowania ogólne przepisy o rozliczeniach z posiadaczem rzeczy (zob. art. 224-230 k.c.)[53].
Można dodać, że na konsumencie nie ciąży obowiązek, aby skontaktować się z przedsiębiorcą albo podjąć próby wyjaśnienia, dlaczego spełniono świadczenie niezamówione[54]. W szczególności konsument nie jest zobowiązany do wysłania przedsiębiorcy deklaracji, czy świadczenie przyjmuje, czy nie.
9. Zwrot świadczenia nienależnego
Niezamówione świadczenie, które otrzymał konsument, jest świadczeniem nienależnym, ponieważ zostało spełnione przez przedsiębiorcę bez podstawy prawnej (art. 410 § 2 k.c.). W świetle wykładni celowościowej i systemowej art. 5 ust. 1 u.p.k. należy przyjąć, że konsument jest zobowiązany do zwrotu przedsiębiorcy w naturze korzyści majątkowej stanowiącej otrzymane świadczenie (art. 405 w zw. z art. 410 § 1 k.c.), o ile zwrot taki nie rodzi kosztów po stronie konsumenta. Chodzi o sytuacje, w których spełniając świadczenie, przedsiębiorca nie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany (co byłoby bardzo rzadkie w praktyce), albo wprowadził zastrzeżenie zwrotu (art. 411 pkt 1 k.c.). Gdy przedsiębiorca zgłosi się po odbiór takiej korzyści w miejscu zamieszkania konsumenta, ten powinien wydać mu otrzymane przedmioty[55].
Przedstawione zasady pozostają zgodne z celem art. 5 ust. 1 u.p.k., który zmierza do ochrony konsumenta przed powstaniem kosztów (pieniężnych i niepieniężnych) związanych z otrzymaniem niezamówionego świadczenia. Ratio legis analizowanego przepisu nie obejmuje tego, aby konsument, który otrzymał niezamówione świadczenie, zawsze i trwale pozostawał bezpodstawnie wzbogacony kosztem przedsiębiorcy, gdy możliwy jest zwrot otrzymanego świadczenia bez żadnych kosztów po stronie konsumenta. Wykładnia ta pozwala na rozsądne uregulowanie układu interesów między konsumentem a przedsiębiorcą.
Ponadto należy zwrócić uwagę, że art. 5 ust. 1 u.p.k. stanowi transpozycję art. 27 dyrektywy 2011/83, z którego nie wynika zamiar ustawodawcy unijnego co do bezwzględnego wyłączenia stosowania norm dotyczących nienależnego świadczenia. Wykładnia prounijna również przemawia za tym, aby przyjąć taką interpretację. W konsekwencji trzeba uznać, że polskie przepisy o nienależnym świadczeniu mogą być stosowane do zwrotu świadczeń niezamówionych w zakresie, w jakim nie dochodzi do naruszenia interesów konsumenta, tzn. powstania kosztów po jego stronie.
W świetle wykładni celowościowej art. 5 ust. 1 u.p.k. w zw. z art. 410 i art. 405 k.c. wydaje się, że zwrot nienależnego świadczenia powinien nastąpić w naturze i – co do zasady – wykluczone jest żądanie przez przedsiębiorcę zwrotu wartości korzyści majątkowej uzyskanej przez konsumenta. Nienależne świadczenie następuje bowiem na ryzyko przedsiębiorcy (zob. art. 5 ust. 1 u.p.k.), a więc ponosi on negatywne konsekwencje sytuacji, w której wydanie korzyści w naturze nie jest możliwe (np. gdy przedmiot świadczenia został zniszczony). W takim przypadku konsument nie musi się liczyć z obowiązkiem zwrotu otrzymanej korzyści majątkowej. Jeżeli korzyść tę zużył lub ją utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony (np. wyrzucił do śmietnika), wygasa jego zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia (art. 409 w zw. z art. 410 § 1 k.c.).
10. Własność przedmiotu świadczenia niezamówionego
Działanie art. 5 u.p.k. nie prowadzi do utraty przez przedsiębiorcę własności rzeczy, która jest przedmiotem niezamówionego świadczenia[56]. Przedsiębiorca nadal pozostaje właścicielem tej rzeczy, gdy bez podstawy prawnej dostarczył ją konsumentowi (tj. spełnił świadczenie niezamówione)[57].
Przedsiębiorcy – na podstawie art. 222 § 1 k.c. – przysługuje wobec konsumenta roszczenie windykacyjne dotyczące wydania rzeczy stanowiącej przedmiot świadczenia niezamówionego[58]. Konsument, który bezprawnie włada tą rzeczą w następstwie dokonanej czynności, ma obowiązek jej zwrotu właścicielowi (przedsiębiorcy). Obowiązek ten nie jest tożsamy z zobowiązaniem (w rozumieniu art. 353 k.c.) i dlatego nie podlega wyłączeniu na podstawie art. 5 ust. 1 u.p.k. Ani brzmienie, ani cel tego przepisu nie uzasadniają pozbawienia właściciela możliwości odzyskania należącej do niego rzeczy.
Wydanie rzeczy przez konsumenta – w wykonaniu obowiązku wypływającego z art. 222 § 1 k.c. – powinno nastąpić na koszt przedsiębiorcy. W myśl art. 5 ust. 1 u.p.k. konsument nie jest bowiem zobowiązany do poniesienia takich kosztów: pieniężnych ani niepieniężnych[59].
11. Ryzyko przedsiębiorcy
Przedsiębiorca ponosi w pełnym zakresie ryzyko związane ze spełnieniem niezamówionego świadczenia na rzecz konsumenta (art. 5 ust. 1 u.p.k.). Obciążają go wszelkie negatywne konsekwencje w związku z taką czynnością[60]. Konsekwencje te mogą przybrać różnorodną postać.
Przedsiębiorca w całości ponosi ryzyko, że przedmiot niezamówionego świadczenia zostanie zniszczony lub zagubiony w transporcie do konsumenta lub po dostarczeniu. Przedsiębiorcy przypisuje się także w całości negatywne konsekwencje związane z pogorszeniem się stanu przedmiotów składających się na niezamówione świadczenie (w tym straty w wyniku ewentualnych ubytków). Całkowicie ponosi on ryzyko, że konsument nieodpłatnie skorzysta z niezamówionego świadczenia[61]. Ponadto przedsiębiorcę w pełnym zakresie obciążają koszty związane z przesyłką do konsumenta przedmiotów składających się na niezamówione świadczenie i odbiorem od niego tych przedmiotów.
W przypadku gdy przedsiębiorca dostarczył konsumentowi niezamówione treści cyfrowe, w całości ponosi ryzyko, że konsument udostępni te treści innym osobom (bez możliwości skutecznego wprowadzenia ograniczeń w warunkach licencyjnych). Przedsiębiorcę będą obciążały wtedy negatywne konsekwencje związane z rozpowszechnieniem się treści cyfrowych poza jego kontrolą.
dr Tomasz Czech
radca prawny w OIRP w Warszawie