Występujące zjawiska skłaniają do refleksji, a w szczególności zmuszają do analizy obowiązującego stanu prawnego pod kątem spójności, adekwatności i efektywności zawartych w nim rozwiązań. Dyrektywy kierunkowe, jak również granice swobody aktywności prawodawczej wyznacza Konstytucja RP. Jako akt o najwyższej mocy prawnej w Rzeczypospolitej Polskiej stanowi ona punkt odniesienia dla oceny projektowanych i przyjmowanych regulacji. Abstrahując od − stanowiących odrębne zagadnienie badawcze − kwestii kondycji i legitymizacji obecnego Trybunału Konstytucyjnego[4], należy mieć na uwadze, że to właśnie ten organ jest władny do dekodowania w procesie kontroli hierarchicznej zgodności norm prawnych warunków, jakie muszą spełniać konstrukcje prawne obejmujące swoim zakresem tajemnicę zawodową, oraz do derogowania nieodpowiadających im unormowań[5].
Dla rekonstrukcji konturów konstytucyjnej ochrony tajemnicy zawodowej podstawowe znaczenie mają dwie okoliczności. Po pierwsze, Trybunał Konstytucyjny nie jest organem działającym z własnej inicjatywy. W postępowaniu przed nim obowiązuje zasada skargowości, której następstwem jest niedopuszczalność wyręczania przez TK wnioskodawcy w doborze argumentacji właściwej do podnoszonych wątpliwości oraz wychodzenia poza granice określone we wniosku, w tym całkowite modyfikowanie wzorców kontroli. Pociąga to za sobą konieczność uruchomienia kontroli hierarchicznej zgodności norm przez uprawniony do tego podmiot z zachowaniem warunków formalnoprawnych, jakim odpowiadać musi pismo inicjujące postępowanie (wniosek, pytanie prawne, skarga konstytucyjna). Po drugie, tajemnica zawodowa nie została expressis verbis uregulowana na szczeblu Konstytucji RP, co powoduje, że wymagane jest odpowiednie skonfigurowanie przepisów ustawy zasadniczej, tak, aby mogły zostać uznane przez TK za adekwatny punkt odniesienia dla oceny kwestionowanych przepisów (przede wszystkim ustawowych) normujących tajemnicę zawodową. Ewentualne deficyty w którymkolwiek z dwu wskazanych obszarów skutkują umorzeniem postępowania i udaremniają sędziom TK wypowiedź co do meritum. Dotychczasowe ustalenia podjęte przez TK na gruncie Konstytucji RP w odniesieniu do tajemnicy zawodowej stanowią pochodną aktywności i skrupulatności (efektywności) podmiotów uprawnionych do uruchamiania kontroli norm.
1. Wniosek samorządu zawodowego jako instrument ochrony tajemnicy zawodowej w postępowaniu przed TK
Katalog podmiotów uprawnionych do wystąpienia z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego w sprawach kontroli hierarchicznej zgodności norm prawnych ma charakter enumeratywny i został określony w art. 191 Konstytucji RP. Wyodrębnia on dwie grupy:
1) podmioty legitymowane generalnie, które mogą inicjować postępowania w sprawie konstytucyjności wszystkich norm, jakie na gruncie polskiego systemu prawnego podlegają kognicji TK;
2) podmioty legitymowane szczegółowo, które mogą wystąpić z wnioskiem, o ile akt normatywny dotyczy spraw objętych zakresem ich działalności. Spośród wymienionych w przywołanym przepisie, w odniesieniu do tajemnicy zawodowej szczególnie predystynowane wydają się ogólnokrajowe władze organizacji zawodowych (samorządów zawodowych)[6].
Restrykcyjne egzekwowanie przez TK wymogów formalnych tego rodzaju wystąpień przyczynia się do ich znaczącej selekcji w praktyce. Ponieważ na tym polu ciągle zdarzają się, a często powtarzają rodzajowo tożsame uchybienia, warto przypomnieć podstawowe warunki, którym sprostać muszą pisma procesowe inicjujące postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym. Do uznania, że wniosek pochodzi od ogólnokrajowych władz organizacji zawodowej, a nie od osoby, która go sporządziła i podpisała, wymagane jest wykazanie, że został on wniesiony na podstawie uchwały (lub innego rozstrzygnięcia) uprawnionego organu[7]. Między treścią wniosku i uchwały musi zachodzić minimalna zbieżność, która dotyczy wskazania kwestionowanego przepisu, woli wyeliminowania go z porządku prawnego oraz zarzutu niezgodności tego przepisu z aktem normatywnym wyższego rzędu, którym w przypadku ustawy może być Konstytucja RP lub ratyfikowane umowy międzynarodowe[8]. Wniosek do TK, który nie stanowi ścisłej realizacji uprzednio podjętej uchwały przez ogólnokrajową władzę organizacji, nie może być uznany za pismo skutecznie wszczynające postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym, o którym mowa w art. 56 ust. 1 ustawy o TK[9].
Uchwała powinna zawierać również dodatkowe postanowienia dotyczące sposobu jej wykonania, w szczególności wskazywać inny podmiot (pełnomocnika), zobligowany przez ogólnokrajową władzę organizacji zawodowej do sporządzenia wniosku, złożenia go w TK czy reprezentowania wnioskodawcy w postępowaniu przed TK. Jak wynika z trybunalskiego dorobku orzeczniczego, kompetencję do reprezentowania osoby prawnej i prowadzenia jej spraw należy odróżnić od kompetencji do podjęcia uchwały o wystąpieniu do TK z wnioskiem inicjującym abstrakcyjną kontrolę norm. Podjęcie takiej uchwały stanowi czynność o charakterze nadzwyczajnym, która − z tego powodu − nie może być dokonana samodzielnie przez organ wykonawczy[10]. Powierzenie wykonania takiej uchwały konkretnie określonemu podmiotowi nie wpływa na ocenę legitymacji procesowej wnioskodawcy, ponieważ w dalszym ciągu tylko ogólnokrajowa władza organizacji zawodowej jest uprawniona do zainicjowania abstrakcyjnej kontroli norm. Należy mieć na uwadze, że w świetle dotychczasowego orzecznictwa reprezentowanie wnioskodawcy przed TK dotyczy etapu postępowania po złożeniu wniosku i nie obejmuje jego sporządzenia oraz podpisania[11].
Na podkreślenie zasługuje, że wadliwość pełnomocnictwa, stanowiąca pochodną zbyt wąskiego zakresu upoważnienia określonego w uchwale stanowiącej podstawę wystąpienia z wnioskiem do TK, nie może zostać uznana za brak formalny, który podlegałby sanowaniu w trybie art. 61 ust. 3 ustawy o TK. Wezwanie do jego usunięcia mogłoby bowiem spowodować jedynie wydanie kolejnej uchwały doprecyzowującej poprzednią. Tymczasem uchwała, podjęta już po udzieleniu pełnomocnictwa i po sporządzeniu oraz wniesieniu przez upoważniony podmiot wniosku, nie mogłaby być traktowana jako podstawa tych działań[12]. W konsekwencji, wniosek sporządzony i złożony przez podmiot nieuprawniony nie będzie miał nadanego biegu[13], a gdy ujawnienie tej okoliczności nastąpi na dalszym etapie rozpatrywania sprawy, postępowanie przed TK zostanie umorzone z uwagi na niedopuszczalność wydania wyroku[14].
Nie mniej istotne jest to, że legitymacja do występowania z wnioskami do TK ogólnokrajowych władz organizacji zawodowej − w tym samorządów zawodowych zrzeszających osoby wykonujące zawód zaufania publicznego − ma przedmiotowo ograniczony zakres. Wspomniane władze mogą kwestionować wyłącznie przepisy aktów normatywnych, które dotyczą spraw objętych ich zakresem działania. Jak wskazuje TK, ów zakres działania powinien wynikać z Konstytucji RP, ustawy lub statutu, o ile ustawa zezwala na jego statutowe doprecyzowanie[15]. Z dotychczasowego orzecznictwa wynika, że do wyznaczonego w ten sposób zakresu ma należeć zarówno zaskarżony akt normatywny, jak i powołane dla jego kontroli wzorce. Pociąga to za sobą konieczność ustalenia, czy in casu nastąpiło: „po pierwsze, zakwestionowanie przepisu (lub normy), którego adresatem jest wnioskodawca lub podmioty, na rzecz których wnioskodawca prowadzi działalność, i który w sposób prawnokształtujący określa sytuację prawną wnioskodawcy lub tych podmiotów; po drugie, wskazanie zadań realizowanych przez wnioskodawcę, mających swe źródło w regulacji konstytucyjnej, ustawowej lub statutowej; po trzecie, wykazanie związku między kwestionowanymi przepisami a postanowieniami aktów prawnych określających te zadania oraz po czwarte, przywołanie adresowanych do wnioskodawcy lub podmiotów, na rzecz których działa, konstytucyjnych wzorców kontroli”[16]. Odnosząc te uwagi do przepisów regulujących tajemnicę zawodową, należy wskazać, że są one wiążące dla przedstawicieli danej profesji i kształtują sferę spoczywających na nich obowiązków. Ich naruszenie przekłada się na ewentualną odpowiedzialność zawodową, co jest powiązane z kompetencjami danego samorządu zawodowego do prowadzenia postępowania dyscyplinarnego, mieszczącymi się w jego konstytucyjnej funkcji sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu. Do zadań samorządu zawodowego należy także – różnie ujmowane pod względem redakcyjnym w poszczególnych ustawach lub statutach – podejmowanie działań na rzecz ochrony danej profesji, w tym występowanie w obronie godności zawodu oraz interesów indywidualnych i zbiorowych członków samorządu.
Ponadto samorząd zawodowy reprezentujący osoby wykonujące zawody zaufania publicznego kodyfikuje i upowszechnia zasady etyki danej profesji (także w obszarze obowiązku poufności), dba o ich przestrzeganie oraz reprezentuje i chroni interesy zawodowe członków samorządu. Z tego względu można uznać, że w odniesieniu do przepisów regulujących tajemnicę zawodową krajowe władze organizacji zawodowych (samorządów zawodowych) zrzeszających przedstawicieli zawodów zaufania publicznego posiadają legitymację wnioskową w postępowaniu przed TK[17]. Niezależnie od tego stwierdzenia, niejasne pozostaje, jak należy rozumieć sformułowany przez TK wymóg, by podanie we wniosku wzorców kontroli nie zmierzało do realizacji celów ogólnospołecznych i nie wykraczało poza zakres działania wnioskodawcy. Zważywszy, że wśród przepisów konstytucyjnych nie występują takie, które ekskluzywnie odnoszą się do przedstawicieli poszczególnych profesji (z wyjątkiem sędziów), trzeba uznać, że ogólnokrajowe władze organizacji zawodowych są uprawnione do czynienia wzorcem kontroli przepisów o szerszym zakresie regulacji. Dla ich właściwości w postępowaniu przed TK kluczowe jest natomiast, by skonstruowane we wniosku zarzuty były odpowiednio ujęte, czyli uwzględniały perspektywę osób wykonujących dany zawód, których status prawny normuje – niekoniecznie na zasadzie wyłączności – dany wzorzec kontroli[18]. Nawet takie złagodzone podejście do oceny legitymacji wnioskowej ogólnokrajowych władz organizacji zawodowych nie zmienia faktu, że kwestionowanie przez nie przepisów regulujących tajemnicę zawodową napotyka istotne trudności formalne (o czym dalej).
Przedstawionym ograniczeniom nie podlegają wnioski składane przez podmioty wyposażone w kognicję do uruchomienia abstrakcyjnej kontroli przez TK. Wskazać tu należy przede wszystkim właściwość Rzecznika Praw Obywatelskich, który już wielokrotnie występował na rzecz wzmocnienia gwarancji tajemnicy zawodowej, dostrzegając w niej instrument ochrony praw jednostki, przede wszystkim prawa do prywatności oraz autonomii informacyjnej[19].
Postępowanie w sprawie kontroli norm prawnych z Konstytucją RP może być wszczęte również za pomocą skargi konstytucyjnej. Biorąc jednak pod uwagę warunki formalne decydujące o dopuszczalności rozpoznania zarzutów podniesionych w ramach tego środka prawnego, nie należy w nim upatrywać znaczącego potencjału dla ochrony tajemnicy zawodowej. Trzeba pamiętać, że kwestionowany w tym trybie przepis uprzednio musi stanowić prawną podstawę wyroku (rozstrzygnięcia) w sprawie skarżącego, zaś wzorcem jego kontroli może być wyłącznie takie unormowanie konstytucyjne, które jest źródłem konstytucyjnych wolności lub praw skarżącego. W tym kontekście wymaga podkreślenia, że w dotychczasowym orzecznictwie TK jednoznacznie wykluczył postrzeganie tajemnicy zawodowej jako prawa podmiotowego osoby wykonującej zawód zaufania publicznego. Definitywnej ku temu przeszkody nie stanowi przy tym sam brak w Konstytucji RP przepisu, który wprost stanowiłby o prawie do zachowania w tajemnicy informacji pozyskanych w związku z wykonywaniem tego rodzaju profesji. W ocenie TK dopuszczalne jest bowiem, aby istnienie prawa lub wolności o charakterze konstytucyjnym zostało wyprowadzone z treści kilku przepisów Konstytucji RP[20]. Jednak analiza zawartości normatywnej (prowadzona indywidualnie oraz związkowo ujętych) art. 2, art. 17, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 49 oraz art. 51 ust. 2 Konstytucji RP przywiodła TK do wniosku, że nie można zaakceptować tezy o istnieniu konstytucyjnego prawa do zachowania tajemnicy zawodowej[21].
Co więcej, we wspomnianym wyroku TK stanął na stanowisku, że: „na naruszenie wolności wskazanych w art. 49 i art. 51 ust. 2 Konstytucji RP – teoretycznie – mogliby powoływać się raczej klienci radców prawnych, aniżeli sami radcowie. Obowiązek zachowania tajemnicy ustanowiono bowiem w interesie klientów, a nie radców”. O ile wątpliwości nie nasuwa trybunalskie ustalenie, że autonomia informacyjna (w której osoby związane tajemnicą zawodową upatrują niekiedy normatywnych podstaw swojego statusu prawnokonstytucyjnego) nie przysługuje radcom prawnym, lecz ich klientom, o tyle równie łatwo nie przychodzi zaakceptowanie tezy, że dotyczy to również tajemnicy komunikowania się, przy założeniu, że jest to proces obustronny[22]. W przeciwnym razie (aprobując optykę przyjętą przez TK w przywołanej sprawie SK 64/03) trzeba byłoby uznać, że porozumiewanie się i wymiana informacji przez osobę wykonującą zawód zaufania publicznego są objęte gwarancjami art. 49 Konstytucji RP (i ochroną realizowaną w trybie skargi konstytucyjnej) wyłącznie wtedy, gdy mają pozazawodowy (prywatny) charakter[23]. Niezależnie od tych zastrzeżeń warto odnotować, że do odtworzenia elementów konstytucyjnego standardu znajdującego odniesienie do kwestii związanych z tajemnicą zawodową może niekiedy dojść pośrednio, gdy w wyniku rozpoznania skargi konstytucyjnej ukierunkowanej np. na ochronę praw majątkowych lub prawa do sądu osoby wykonującej zawód zaufania publicznego, TK dokona rozstrzygnięcia rzutującego na dolegliwość lub procedurę wymierzania sankcji dyscyplinarnych za naruszenie obowiązku zachowania w tajemnicy faktów, o których ta osoba dowiedziała się w związku z wykonywaną profesją[24].
Konkretny charakter kontroli limituje efektywność inicjowania procesu oceny zgodności z Konstytucją RP przepisów regulujących tajemnicę zawodową nie tylko za pomocą skarg konstytucyjnych, ale również pytań prawnych. Warunek, by przedmiot pytania prawnego stanowiło wyłącznie unormowanie, które może być podstawą rozstrzygnięcia sądu w danej, zawisłej przed nim sprawie, nie jest tu jednak jedynym czynnikiem. Wydaje się bowiem, że to subsydiarność omawianego środka prawnego czyni go w praktyce mało użytecznym dla organów wymiaru sprawiedliwości, które miałyby wątpliwości co do konstytucyjności regulacji kształtujących tajemnicę zawodową. Trzeba bowiem pamiętać, że sądy są zobowiązane do kierowania się dyrektywą wykładni w zgodzie z Konstytucją RP, co pozostawia im pewne pole manewru na etapie stosowania przepisów. Dopiero wyczerpanie możliwości, jakie daje interpretacja tekstu prawnego, aktualizuje kognicję sądu do wystąpienia z pytaniem prawnym do TK. Tym samym wyeliminowanie zastrzeżeń co do konstytucyjności przepisów regulujących tajemnicę zawodową w niektórych przypadkach będzie możliwe bez udziału Trybunału Konstytucyjnego.
2. Granice kontroli konstytucyjności tajemnicy zawodowej
Pojęcie „tajemnicy zawodowej” nie występuje w tekście Konstytucji RP. W orzecznictwie TK oraz w doktrynie prawa przyjmuje się, że obejmuje ono wiadomości uzyskane przez osobę wykonującą dany zawód w ramach lub w związku z wykonywaniem tego zawodu. Chociaż Konstytucja RP nie reguluje expressis verbis żadnego aspektu tajemnicy zawodowej, na gruncie jej przepisów TK dokonał pewnych ustaleń dotyczących wspomnianej instytucji prawnej. W sprawie SK 64/03[25], rekapitulując i rozwijając wcześniejszy dorobek orzeczniczy, TK uznał zachowanie tajemnicy zawodowej za element prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości i – szerzej – całego systemu ochrony prawnej w demokratycznym państwie. Ponadto TK wyraził przekonanie, że:
1) jedynym przepisem Konstytucji RP, na którym można oprzeć bezwzględny nakaz zachowania tajemnicy zawodowej przez przedstawiciela zawodu prawniczego, jest art. 42 ust. 2, z którego wynika konstytucyjne prawo każdej osoby, przeciwko której prowadzone jest postępowanie karne, do obrony, ergo nieskrępowanego kontaktu z obrońcą;
2) ustawodawca nie traktuje obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej radcy prawnego wyłącznie w kategoriach stosunku prywatnoprawnego, zachodzącego między radcą a jego klientem, lecz przewiduje odpowiedzialność karną każdego, „kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością publiczną, społeczną, gospodarczą lub naukową” (art. 266 Kodeksu karnego);
3) ustawowy obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej przez radców prawnych jest nierozerwalnie związany z pełnieniem przez nich funkcji zaufania publicznego; istnienie tego obowiązku, obwarowanego sankcją karną, stanowi dla osób poszukujących pomocy prawnej gwarancję poufności;
4) z art. 17 Konstytucji RP nie można wnosić, by w sytuacji konfliktu dwóch wartości: dobra wymiaru sprawiedliwości, a w procesie karnym – poszukiwania prawdy o popełnionym czynie i jego sprawcy oraz dobra klienta, który powierzył radcy prawnemu informację o sobie, Konstytucja nakazywała dawać bezwzględny prymat tej drugiej wartości;
5) prawo do prywatności i poufności informacji nie przysługuje radcom prawym, lecz ich klientom; na radcach ciąży nakaz zachowania tajemnicy, który nie jest wyrazem uprzywilejowania tej grupy zawodowej, lecz obowiązkiem związanym z wykonywaniem zawodu;
6) zgodny z art. 2, art. 17, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 49 oraz art. 51 ust. 2 Konstytucji RP jest art. 180 § 2 Kodeksu postępowania karnego, jako że przewidując dopuszczalność przesłuchania osób obowiązanych do zachowania tajemnicy radcy prawnego co do faktów objętych tą tajemnicą, ustanawia: a) wyłączną kompetencję sądu w sprawie przesłuchania lub zezwolenia na przesłuchanie oraz kontrolę instancyjną postanowienia sądowego o zwolnieniu z tajemnicy (co stanowi część stworzonego przez ustawodawcę systemu gwarancji zachowania tajemnicy zawodowej) oraz b) przesłanki zwolnienia z tej tajemnicy (niezbędność dla dobra wymiaru sprawiedliwości, gdy dana okoliczność nie może być ustalona na podstawie innego dowodu).
Z powyższego wynika, że tajemnica zawodowa jest zakotwiczona w Konstytucji RP wyłącznie implicite i dotyczy wyłącznie zawodów zaufania publicznego (art. 17 ust. 1)[26]. Dodatkowego wzmocnienia doznaje w przypadku, gdy osoba wykonująca jeden z zawodów należących do tej kategorii pełni rolę obrońcy w postępowaniu karnym (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP). Z uwagi na to oraz omówione wcześniej ograniczenia przedmiotowe legitymacji wnioskowej samorządów zawodowych trzeba przyjąć, że inicjowanie przez nie kontroli konstytucyjności przepisów regulujących tajemnicę zawodową zawsze wymaga uwzględnienia wśród wzorców kontroli art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Eliminuje to możliwość wystąpienia z wnioskiem do TK w celu ochrony tajemnicy zawodowej przez organy samorządów reprezentujące osoby wykonujące inne zawody, jak również przez osoby wykonujące wprawdzie zawody zaufania publicznego, ale nieskupione w samorządzie, o którym mowa w art. 17 ust. 1 Konstytucji[27]. W praktyce oznacza to konieczność uściślenia, jakie zawody mają charakter zawodów zaufania publicznego.
Jest znamienne, że chociaż Konstytucja w art. 17 ust. 1 posługuje się pojęciem „zawód zaufania publicznego”, to jednak go nie definiuje. Dokonał tego TK w sprawie K 19/14, w której wskazał, że identyfikując cechy zawodów zaufania publicznego należy uwzględnić, choć nie kierować się, ustawami będącymi wykonaniem kompetencji do utworzenia samorządów zawodowych (ponieważ interpretowanie Konstytucji przy odwoływaniu się do treści pojęć użytych w ustawach byłoby zaprzeczeniem jej najwyższej pozycji w hierarchii źródeł prawa). W ten sposób TK zachował zdolność oceny każdego z zawodów z punktu widzenia przynależności do konstytucyjnej kategorii zawodu zaufania publicznego, niezależnie od ewentualnego nadania mu (albo pozbawienia go) takiego miana przez ustawodawcę. Uwzględniając wcześniejsze judykaty oraz poglądy wyrażone w doktrynie prawniczej, do swoistych, materialnych cech zawodów zaufania publicznego Trybunał Konstytucyjny zaliczył:
„a) konieczność zapewnienia prawidłowego i zgodnego z interesem publicznym wykonywania zawodu, ze względu na znaczenie, jakie dana dziedzina aktywności zawodowej ma w społeczeństwie,
b) udzielanie świadczeń i wchodzenie przez przedstawicieli omawianych zawodów w kontakty z osobami fizycznymi w razie wystąpienia potencjalnego lub realnego zagrożenia dóbr o szczególnym charakterze (np. życia, zdrowia, wolności, godności, dobrego imienia),
c) staranność i dbałość przedstawicieli omawianych zawodów o interesy osób korzystających z ich usług, troska o ich osobiste potrzeby, a także zapewnienie ochrony gwarantowanych przez Konstytucję praw podmiotowych jednostek,
d) wymaganie szczególnych kwalifikacji do wykonywania omawianych zawodów, obejmujących nie tylko odpowiednie, formalne wykształcenie, ale także nabyte doświadczenie oraz dawanie rękojmi należytego i zgodnego z interesem publicznym wykonywania zawodu, z uwzględnieniem szczególnych norm deontologii zawodowej,
e) pozyskiwanie informacji osobistych i dotyczących życia prywatnego osób korzystających z usług przedstawicieli zawodu zaufania publicznego; informacje te stanowią tajemnicę zawodową, a zwolnienie z niej może nastąpić na zasadach określonych w przepisach ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, ze zm.),
f) względną samodzielność wykonywania zawodu”[28].
W cytowanym wyroku TK wyjaśnił również, że związek między wykonywaniem danego zawodu a zaspokajaniem potrzeb ludności nie jest wystarczającym czynnikiem dla przyznania temu zawodowi statusu zawodu zaufania publicznego, jeśli nie towarzyszą mu bezpośrednie relacje albo szczególne więzi osób, które go wykonują, z osobami fizycznymi. Samoistnej determinanty nie stanowi w tym względzie również towarzyszący działalności zawodowej dostęp do informacji dotyczących życia prywatnego osób fizycznych, o ile informacje te nie mają zasadniczego znaczenia dla efektywnego wykonywania zawodu. Cechą zawodu zaufania publicznego jest natomiast to, że w wyniku prowadzonej w jego ramach działalności zagrożone są zindywidualizowane dobra jednostek[29].
Kierując się wymienionymi wyżej kryteriami, w dotychczasowym orzecznictwie status zawodu zaufania publicznego TK jednoznacznie przyznał: adwokatom[30], radcom prawnym[31], notariuszom[32], komornikom[33], doradcom podatkowym[34], rzecznikom patentowym[35], lekarzom[36], lekarzom weterynarii[37] oraz doradcom inwestycyjnym[38], odmówił zaś urbanistom[39].
Szczegółowe kwestie dotyczące tajemnicy zawodowej, w tym jej zakres podmiotowy, przedmiotowy, temporalny, proceduralne aspekty realizacji oraz prawne gwarancje respektowania, są uregulowane w aktach prawnych niższego szczebla. Stosowne normy są zawarte w ustawach dotyczących poszczególnych profesji i zawierają niejednolite rozwiązania. Nie nasuwa to zastrzeżeń przy założeniu, że ustawodawca stanowiąc przepisy wziął pod uwagę specyfikę danego, konkretnego zawodu oraz zakres czynności wykonywanych w jego ramach (o czym dalej). Swoboda legislacyjna w sferze kształtowania treści przepisów określających tajemnicę zawodową nie jest absolutna[40].
Po pierwsze, limitują ją przytoczone wyżej ustalenia na temat istoty tajemnicy zawodowej podjęte na gruncie Konstytucji RP przez Trybunał Konstytucyjny.
Po drugie, jest ograniczona obowiązkiem przestrzegania innych konstytucyjnie chronionych wartości. Przesądzenie przez TK, że instytucja tajemnicy zawodowej nie została ukształtowana w interesie osób wykonujących zawody zaufania publicznego, lecz w celu ochrony słusznych interesów i praw osób trzecich, korzystających z pomocy przedstawicieli tych zawodów, przesądza to, że źródeł wyznaczających ramy działalności prawodawczej w tym zakresie (w tym statuujących ewentualny nakaz ustawowego wprowadzenia regulacji dotyczących tajemnicy zawodowej) należy poszukiwać w pierwszej kolejności w przepisach Konstytucji RP chroniących prawa i wolności jednostki[41]. Słusznie wskazuje się, że z tego punktu widzenia podstawy ewentualnego dekodowania konstytucyjnego wzorca odnoszącego się do tajemnicy zawodowej poszukiwać należałoby w przepisach zamieszczonych w rozdziale 2 Konstytucji RP, w szczególności zaś w art. 47 – statuującym podmiotowe prawo do prywatności, art. 49 – gwarantującym wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się oraz w art. 51 ust. 2 – odnoszącym się do ograniczenia możliwości pozyskiwania, gromadzenia i udostępniania informacji o obywatelach[42].
Po trzecie, swoboda ustawodawcy krępowana jest znajdującym uniwersalne zastosowanie do jego działalności legislacyjnej wymogiem stanowienia przepisów prawnych w taki sposób, aby umożliwiały one rekonstruowanie precyzyjnych norm prawnych na etapie stosowania prawa. W tym względzie należy mieć na uwadze, że jednym z zasadniczych elementów zasady państwa prawnego wyrażonej w art. 2 Konstytucji RP jest nakaz przestrzegania zasad prawidłowej legislacji (nazywanych również w orzecznictwie i doktrynie zasadami poprawnej lub przyzwoitej legislacji). Ma on szczególne znaczenie dla ochrony jednostki i innych podmiotów prywatnych, lecz także dla zapewnienia skuteczności prawa oraz zaufania i szacunku dla prawa ze strony jego adresatów. Jak wynika z ugruntowanego orzecznictwa TK, z przywołanej zasady wynika nakaz konstruowania przepisów prawnych w sposób poprawny, precyzyjny i jasny. W pierwszej kolejności przepisy powinny być formułowane poprawnie z punktu widzenia językowego i logicznego – dopiero spełnienie tego warunku podstawowego pozwala na jego ocenę w aspekcie pozostałych kryteriów. Wymóg jasności oznacza nakaz tworzenia przepisów klarownych i zrozumiałych dla ich adresatów, którzy od racjonalnego ustawodawcy oczekiwać mogą stanowienia norm prawnych niebudzących wątpliwości co do treści nakładanych obowiązków i przyznawanych praw. Związana z jasnością precyzja przepisu powinna przejawiać się w konkretności nakładanych obowiązków i przyznawanych praw tak, by ich treść była oczywista i pozwalała na wyegzekwowanie[43].
Uzupełniająco wobec dokonanych ustaleń ponownie warto zaznaczyć, że ramy kontroli sprawowanej przez TK w danej sprawie, niezależnie od trybu wszczęcia postępowania (wniosek, pytanie prawne, skarga konstytucyjna), są wyznaczone przez granice zaskarżenia, wynikające z pisma procesowego podmiotu inicjującego postępowanie[44]. Zakres zaskarżenia obejmuje wskazanie kwestionowanego aktu normatywnego lub jego części (określenie przedmiotu kontroli) oraz sformułowanie zarzutu niezgodności z Konstytucją RP, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą (wskazanie wzorca kontroli)[45]. Trybunał Konstytucyjny nie może wyręczać wnioskodawcy w doborze argumentacji właściwej do podnoszonych wątpliwości ani – wychodząc poza granice określone we wniosku – całkowicie modyfikować podstaw kontroli[46].
3. Konstytucyjnie determinanty różnicowania zakresu tajemnicy zawodowej oraz poziomu jej ochrony
W literaturze przedmiotu oraz orzecznictwie TK podkreśla się, że konstytucyjne wartości chronione przez instytucję tajemnicy zawodowej, w tym w zwłaszcza wspomniane wyżej: prawo do prywatności (art. 47), swoboda komunikowania się (art. 49) oraz autonomia informacyjna (art. 51 ust. 2) osób korzystających z pomocy przedstawicieli zawodów zaufania publicznego, mogą pozostawać w konflikcie z innym wartościami zasługującymi na ochronę, w tym w szczególności dotyczącymi interesu całego społeczeństwa. Najbardziej oczywiste są potencjalne kolizje między wartościami chronionymi przez tajemnicę zawodową a interesem wymiaru sprawiedliwości, zaś ich rozwiązaniu służy system regulacji proceduralnych zakazów dowodowych przewidzianych we wszystkich ustawach procesowych[47]. W odniesieniu do określonych sytuacji kolizyjnych ustawodawca ma możliwość ograniczenia lub wręcz wyłączenia ochrony tajemnicy zawodowej, motywowanego potrzebą ochrony innych wartości konstytucyjnych przy uwzględnieniu zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP)[48]. Jedynym – w ocenie TK – przepisem Konstytucji RP, na którym można oprzeć bezwzględny nakaz zachowania tajemnicy zawodowej, jest art. 42 ust. 2, przewidujący prawo do obrony[49].
Okoliczność ta nie powoduje jednak, że wszystkie osoby wykonujące prawnicze zawody zaufania publicznego mają jednakowo ukształtowany obowiązek poufności – priorytetowo względem innych wartości konstytucyjnych. Po pierwsze, bezwzględny nakaz zachowania tajemnicy zawodowej dotyczy jedynie osób, których profesja pozwala na pełnienie roli obrońcy. Po drugie, granice przedmiotowe obowiązku zachowania tajemnicy obejmują wyłącznie obszar wynikający z prawa do obrony[50]. Wprawdzie w ocenie TK z prawa do rzetelnego procesu sądowego (które wymaga, aby każdy uczestnik postępowania karnego czy cywilnego mógł przedstawić we właściwy sposób swoją sprawę sądowi) można wywieść prawo jednostki zaangażowanej w sprawę sądową (także na etapie bezpośrednio poprzedzającym jej wszczęcie, jak i po jej formalnym zakończeniu, ale w związku z nią) do korzystania z profesjonalnej pomocy prawnika, jednak „prawo to nie może zostać uznane za materialnie tożsame z prawem do obrony wyrażonym w art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, w związku z czym granice i warunki korzystania z niego mogą być przez ustawodawcę kształtowane odmiennie, a nawet mniej korzystnie w porównaniu z zasadami prawa do obrony w postępowaniu karnym”[51].
W kontekście prowadzonych rozważań warto podkreślić, że grupa prawniczych zawodów zaufania publicznego jest niejednorodna. Bazując na dorobku TK, wskazać można choćby specyfikę pozycji notariusza, która „różni się niewątpliwie od podmiotów świadczących typowe usługi prawnicze – adwokatów, radców prawnych czy doradców podatkowych. Notariusz jest nie tylko osobą zaufania publicznego, ale pełni jednocześnie funkcje pomocnicze w stosunku do wymiaru sprawiedliwości. […] Notariusz wykonuje także z istoty rzeczy szereg czynności o charakterze urzędowym, m.in. jako płatnik na podstawie odrębnych przepisów pobiera podatki i opłaty skarbowe (art. 7 ustawy o notariacie)”[52]. Poszukując wartości, które mogłyby uzasadniać zróżnicowany zakres tajemnicy zawodowej notariusza, należałoby wziąć pod uwagę, że: „zawody zaufania publicznego muszą być poddane stosownej reglamentacji oraz gwarancjom prawnym, ponieważ takiego ochronnego rozwiązania wymaga interes publiczny, ochrona interesów osób (podmiotów) obsługiwanych przez świadczących usługi prawnicze, a w wypadku notariuszy – także bezpieczeństwo obrotu prawnego”[53].
Jeszcze dalej idące zróżnicowanie zawartości katalogu wartości konstytucyjnych, których ochrona uzasadnia utrzymanie obowiązku tajemnicy zawodowej, występuje pomiędzy prawniczymi a medycznymi zawodami zaufania publicznego. W stosunku do tych ostatnich TK wskazał, że: „Koniecznym elementem prawidłowego funkcjonowania służby zdrowia w wymiarze ogólnym oraz powodzenia terapii w wymiarze indywidualnym jest […] zaufanie pacjenta do lekarza, jego kompetencji i stosowanych metod diagnostyki leczenia. […] element ochrony dobra publicznego związanego ze społecznym wizerunkiem służby zdrowia i jej pracowników podlega jednak ważeniu w zestawieniu z innymi wartościami, prawnie chronionymi zarówno na poziomie konstytucyjnym, jak i ustawowym, takimi jak: prawo pacjentów do właściwej opieki zdrowotnej, czy prawo do informacji”[54]. Co więcej, intensywność ochrony tajemnicy medycznej może być zróżnicowana względem prawniczej m.in. z uwagi na przedmiot informacji, bowiem dane o stanie zdrowia mają szczególny charakter. Zaliczane są do tzw. danych wrażliwych (delikatnych, sensytywnych), przeciwstawianych niekiedy tzw. danym zwykłym (pospolitym), aby w odniesieniu do nich wprowadzić bardziej intensywną ochronę, a ich przetwarzanie poddać odrębnym zasadom. Jak wyjaśnił Trybunał Konstytucyjny: „kryterium wyróżnienia danych wrażliwych stanowi to, że dotyczą one bezpośrednio sfer należących do prywatności czy nawet intymności osoby fizycznej. Poza tym dane wrażliwe, w przeciwieństwie do pozostałych, wiążą się ze znacznie większym poczuciem zagrożenia oraz niebezpieczeństwem wywołania na różnych polach (zatrudnienie, ubezpieczenie, kredytowanie itd.) decyzji dyskryminacyjnych”[55].
Podsumowując, zważywszy na wielość i różnorodność konstytucyjnych wartości chronionych przez instytucję tajemnicy zawodowej w odniesieniu do konkretnych zawodów, należy uznać, że istnieje konstytucyjne uzasadnienie dla różnicowania zakresu i poziomu ochrony tajemnicy zawodowej dla poszczególnych profesji, w zależności od ich specyfiki i przedmiotu informacji gromadzonych przy ich wykonywaniu.
Wnioski
Przeprowadzone rozważania skłaniają do sformułowania następujących wniosków:
- „Tajemnica zawodowa” nie jest pojęciem konstytucyjnym, niemniej stanowiąc instytucję prawną uregulowaną w aktach prawnych niższej rangi, korzysta z konstytucyjnej ochrony.
- Trybunał Konstytucyjny kontroluje zgodność hierarchiczną norm w sformalizowanym postępowaniu, w ramach którego jest związany zakresem zaskarżenia wskazanym we wniosku uprawnionego podmiotu, pytaniu prawnym sądu albo skardze konstytucyjnej i jedynie w tych granicach może dokonywać oceny przepisów regulujących tajemnicę zawodową.
- Krajowe władze organizacji zawodowych (samorządy zawodowe) mają legitymację do wszczęcia postępowania przed TK w celu ochrony tajemnicy zawodowej, jednak wymaga to spełnienia restrykcyjnych warunków formalnych decydujących o dopuszczalności nadania wnioskowi dalszego biegu i rozpoznania go co do meritum.
- Istotne trudności z uruchomieniem oceny konstytucyjności przepisów regulujących tajemnicę zawodową wiążą się z prawidłowym określeniem wzorca kontroli, czyli wskazania takich przepisów Konstytucji RP, które w świetle dotychczasowego orzecznictwa TK będą adekwatnym punktem odniesienia dla formułowanych zarzutów.
- Tajemnica zawodowa poszczególnych profesji może mieć zakotwiczenie w różnych przepisach Konstytucji RP, stąd adekwatność powołanych wzorców kontroli należy oceniać z uwzględnieniem rodzaju samorządu zawodowego występującego z wnioskiem do TK.
- Tajemnica zawodowa – z wyjątkiem tajemnicy obrończej – nie ma bezwzględnego charakteru i podlega ograniczeniom, których zakres oraz intensywność może być zróżnicowana w odniesieniu do poszczególnych profesji, z uwagi na niejednorodność konstytucyjnych wartości, w których znajduje oparcie.
dr Marzena Laskowska
ekspert ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych
Kancelarii Sejmu
ORCID 0000-0002-8770-7820