Z powyższego przepisu wynikają dwa obowiązki świadka (niezależnie, czy mowa jest o świadku w znaczeniu formalnym, czy materialnym). Obowiązki te polegają na:
- stawieniu się;
- złożeniu zeznań.
- oznaczenie organu wysyłającego;
- podanie w jakiej sprawie osoba jest wzywana;
- podanie, w jakim charakterze osoba jest wzywana;
- podanie miejsca i czasu, w którym osoba wzywana ma się stawić;
- zawarcie informacji, czy stawiennictwo jest obowiązkowe;
- uprzedzenie o skutkach niestawiennictwa.
Podkreślenia wymaga, że brak zawarcia któregokolwiek z przywołanych elementów wezwania przez organ nie powinien wywoływać negatywnych konsekwencji procesowych dla adresata. Przede wszystkim dotyczy to braku zawarcia pouczenia bądź zawarcie mylnego pouczenia, o czym wprost stanowi art. 16 § 1 k.p.k. Należy przy tym zważyć, że z perspektywy omawiania tytułowego zagadnienia kluczowe znaczenie będzie miało prawidłowe pouczenie świadka o konsekwencjach wynikających z art. 285 § 1 i nast. k.p.k.
Wspomnieć należy, że k.p.k. precyzuje, w jakiej formie może nastąpić doręczenie m.in. wezwania. Stosownie do art. 131 § 1 k.p.k. wezwania, zawiadomienia oraz inne pisma, od których daty doręczenia biegną terminy, doręcza się – co do zasady – przez:
- operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe[3];
- pracownika organu wysyłającego;
- organ procesowy dokonujący czynności procesowej – w toku tej czynności;
- Policję – tylko w razie niezbędnej konieczności.
Stawienie się świadka w podanym w wezwaniu miejscu i czasie jest jego obowiązkiem. Rzecz jasna zmaterializowanie się tego obowiązku będzie możliwe w przypadku racjonalnego wyznaczenia terminu stawiennictwa[4].
Drugim z obowiązków nałożonych na świadka to obowiązek złożenia zeznań, czyli złożenie do protokołu oświadczenia wiedzy. Jeżeli byłaby mowa stricte o świadku w znaczeniu formalnym, osoba wezwana w tym charakterze, mimo nieposiadania informacji o pożądanych faktach, również obowiązana jest do stawiennictwa. Jej zeznania ograniczyłyby się jednak do złożenia oświadczenia co do braku posiadania informacji dotyczących badanego zdarzenia. Świadek w znaczeniu materialnym (z zastrzeżeniami zawartymi poniżej) ma obowiązek złożenia zeznań odpowiadających standardowi wynikającemu z art. 233 § 1 k.k.[5]. Z uwagi na obszerność tego zagadnienia w niniejszym tekście problematyka będzie jedynie sygnalizowana.
Jeżeli chodzi o problematykę braku realizacji drugiego z obowiązków nałożonych na świadków mocą art. 177 § 1 k.p.k., to w tym zakresie, co do zasady, mniejszą rolę będą odgrywały przesłanki, czy to związane z zakazami dowodowymi, czy to z uprawnieniami wynikającymi z art. 182 § 1 k.p.k.
Na wstępie należy wskazać, że przewidziane w k.p.k. kary porządkowe mają charakter fakultatywny. Uprawniony organ może, ale nie musi skorzystać z tego prawa. Oceniając kodeksowy system kar porządkowych, rację należy przyznać tym, którzy kary te dzielą na kary o charakterze represyjnym oraz kary o charakterze wymuszającym[9]. Tytułowa kara, tj. kara porządkowa aresztu, jest zaliczana do tej drugiej kategorii[10].
Zanim zostanie omówiona problematyka kary porządkowej aresztu należy wskazać, że w art. 285 § 1 k.p.k. przewiduje się mniej „drastyczne środki”. Zgodnie z tym przepisem na świadka, biegłego, tłumacza lub specjalistę, który bez należytego usprawiedliwienia nie stawił się na wezwanie organu prowadzącego postępowanie albo bez zezwolenia tego organu wydalił się z miejsca czynności przed jej zakończeniem, można nałożyć karę pieniężną w wysokości do 3000 zł. Niebagatelne znaczenie ma również art. 285 § 2 zdanie pierwsze k.p.k. Przepis ten przewiduje, że w przypadkach określonych w § 1, możliwe jest zarządzenie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia świadka. Warunkiem zastosowania trybu określonego w art. 285 § 2 zdanie pierwsze k.p.k. jest – poprzez odesłanie do § 1 – stan braku należytego usprawiedliwienia niestawiennictwa. Niemniej podkreślenia wymaga, że ten tryb – patrząc na sprawę z perspektywy praktyka – ma zastosowanie w sytuacjach wyjątkowych, czyli takich, w których uprzednio zastosowana (zastosowane) kara porządkowa grzywny nie spowodowała zmiany nastawienia świadka wobec jego procesowych obowiązków, tzn. nie spowodowała stawiennictwa prawidłowo wezwanego świadka na kolejny termin przeprowadzenia czynności.
Z powyższych rozważań wynika zatem wprost określony „pochód” możliwości (w praktyce) nakładania na świadków kar porządkowych. Należy przy tym uwzględnić, że podstawą prawną zatrzymania świadka nie będzie art. 244 k.p.k. ani art. 247 k.p.k. Oba z wymienionych przepisów traktują bowiem o osobie podejrzanej, a nie o świadku. Trzeba zaznaczyć, że w stosunku do świadka, wobec którego zarządzono zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie, nie będzie miał zastosowanie art. 243 k.p.k. regulujący prawo dokonania tzw. ujęcia obywatelskiego. W omawianym kontekście podstawą prawną będzie zatem art. 285 § 2 k.p.k., co powinno zostać odnotowane w protokole zatrzymania osoby.
Kwestia, która wymaga wyjaśnienia, odnosi się do tego, czy w świetle obowiązujących przepisów występuje prawna podstawa, aby świadka zatrzymać przed datą (dniem) wyznaczonej czynności. W świetle ogólnej zasady wyrażonej w art. 248 § 1 k.p.k. zatrzymanego należy natychmiast zwolnić, gdy ustanie przyczyna zatrzymania, a także, jeżeli w ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania przez uprawniony organ nie zostanie on przekazany do dyspozycji sądu wraz z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania; należy go także zwolnić na polecenie sądu lub prokuratora. Przepisy k.p.k. dotyczące kar porządkowych nie odsyłają do tego przepisu, co mogłoby oznaczać, że norma z art. 248 § 1 k.p.k. nie dotyczy omawianej problematyki. Czytając jednak ten przepis literalnie, należy zauważyć, że stanowi on o „zatrzymanym”, nie konkretyzując przy tym podstawy zatrzymania osoby. Oceniając zatem ten przepis przez pryzmat celu ustanowienia normy z art. 285 § 2 k.p.k., należałoby uznać, że w odniesieniu do zatrzymania świadka art. 248 § 1 k.p.k. także będzie miał zastosowanie, przy czym taki tryb powinien mieć zastosowanie w sytuacjach absolutnie wyjątkowych[11].
Omawiana kara porządkowa (względem świadka) została uregulowana w art. 287 § 2 k.p.k. Zgodnie ze zdaniem pierwszym tego przepisu w razie uporczywego uchylania się od złożenia zeznania, wykonania czynności biegłego, tłumacza lub specjalisty oraz wydania przedmiotu można zastosować, niezależnie od kary pieniężnej, aresztowanie na czas nieprzekraczający 30 dni.
Analizując ten przepis, należy wskazać, że ma on (podobnie jak art. 285 § 1 i 2 k.p.k.) charakter fakultatywny. Jedną z przesłanek jego zastosowania, w rozumieniu art. 287 § 1 zdanie pierwsze k.p.k., jest stan uporczywego uchylania się od złożenia zeznania. Stan uporczywości należy przy tym rozumieć jako „wielokrotność odmowy wykonania obowiązków procesowych oraz świadome działanie zmierzające do zniweczenia zaplanowanej czynności procesowej przesłuchania świadka mimo obiektywnych możliwości takiego przesłuchania”[12]. Mówiąc wprost, kara aresztu – w powyższym ujęciu – może być zastosowana w sytuacji, w której świadek, pomimo wielokrotnego prawidłowego wezwania go na przesłuchanie, nie stawiałby się w wyznaczonym miejscu i czasie. Istotna byłaby przy tym motywacja świadka, którego intencją byłoby zaniechanie stawiennictwa po to, aby przesłuchanie z jego udziałem się nie odbyło, pomimo że przesłuchanie takie – w świetle zaistniałych czynników – mogłoby mieć miejsce. Jeżeli chodzi o omawiane czynniki, po raz kolejny należałoby ponieść problematykę przeszkód – zwłaszcza natury faktycznej. Jeżeli bowiem (w co jednak trudno byłoby uwierzyć) organ wzywałby świadka do stawiennictwa po raz kolejny i za każdym razem występowałyby (obiektywnie istniejące) przeszkody natury faktycznej, trudno byłoby mówić o tym, że świadek intencjonalnie nie realizowałby obowiązku wynikającego z art. 177 § 1 k.p.k. Gdyby jednak przeszkody te obiektywnie nie istniały, albo zostały ocenione jako niemożliwe do pokonania w ramach subiektywnej oceny świadka, wówczas należałoby opowiedzieć się za dopuszczalnością zastosowania trybu, o którym mowa w art. 287 § 2 zdanie pierwsze k.p.k.
Inna natomiast sytuacja występuje w przypadku, o którym mowa w art. 287 § 2 zdanie drugie k.p.k. Zgodnie z jego brzmieniem § 2 zdanie pierwsze stosuje się odpowiednio w razie uporczywego niestawiennictwa na wezwanie organu prowadzącego postępowanie, jeżeli zarządzenie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia, o którym mowa w art. 285 § 2 k.p.k., nie jest wystarczające dla zapewnienia stawiennictwa osoby wezwanej.
Tryb wynikający z tego przepisu jest możliwy do zastosowania wyłącznie w przypadkach, w których nie dość, że występowałby opisywany wcześniej stan uporczywego niestawiennictwa, to ponadto tryb określony w art. 285 § 2 k.p.k. nie zapewniałby tego, że świadek ostatecznie stawi się na wezwanie. Innymi słowy, skorzystanie z tego rozwiązania byłoby możliwe wówczas, gdy nawet faktyczne pozbawienie wolności świadka i jego doprowadzenie przed oblicze organu rodziłoby ryzyko, że czynność przesłuchania nie zostanie zrealizowana. Jakkolwiek trudno wyobrazić sobie taką sytuację w praktyce (może poza hipotetyczną sytuacją, w której świadek mający być zatrzymany i doprowadzony na czynność w określonym terminie celowo np. opuszczałby terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w celu uniknięcia ewentualności zatrzymania go „na 48 godzin”, a co za tym idzie, zapewnienie możliwości doprowadzenia go do miejsca przesłuchania na termin wyznaczony), to jednak ustawodawca zdecydował się na przyjęcie takiego rozwiązania. Dodatkowe warunki zastosowania tej kary porządkowej polegające na tym, że musiałyby wystąpić okoliczności wskazujące na to, że zatrzymanie i doprowadzenie świadka w trybie art. 285 § 2 k.p.k. nie doprowadziłoby do uzyskania zaplanowanego rezultatu (stawiennictwa i złożenia zeznań). Czytając ten przepis a contrario, nie sposób nie zauważyć, że w przypadkach, w których zatrzymanie i doprowadzenie świadka na przesłuchanie byłoby nie dość, że możliwe, ale nawet nastąpiłoby (tzn. świadek zostałby zatrzymany i byłby doprowadzany/doprowadzony), wówczas możliwość zastosowania trybu z art. 287 § 2 zdanie drugie k.p.k. zostałaby pozbawiona podstaw faktycznych, a co za tym idzie, prawnych. Na kanwie powyższych uwag nie sposób nie zgodzić się z postanowieniem SA w Szczecinie z 27 października 2016 r., które zostało wydane w sprawie II AKz 509/16[13]. Stwierdzono w nim, że „aresztowanie można zastosować tylko wówczas, jeżeli zarządzenie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia nie jest wystarczające dla zapewniania stawiennictwa osoby wezwanej”. W dalszej treści postanowienia sąd skupił się na problematyce – modnej ostatnio – proporcjonalności działań wskazując, że „ustawodawca zaleca racjonalność działania, tj. by stosować środek ostateczny w postaci aresztowania świadka rozsądnie, to jest w taki sposób, aby nie przekroczyć granicy niezbędności przymusu, gdyż istotą kar porządkowych jest przecież wyegzekwowanie określonego obowiązku”. Z przywołanego postanowienia można wysunąć wniosek, że zastosowanie porządkowej kary aresztu jest „ostatnią deską ratunku” z perspektywy organu. Aresztowanie to musi czynić zadość zasadzie niezbędności. Idąc dalej, można zaryzykować tezę, że kara porządkowa aresztu nie może stanowić alternatywy dla „tymczasowego aresztowania” świadka (jako środka zapobiegawczego nieprzewidzianego przecież dla świadków), jak również nie może być swoistą „karą” za „obstrukcję procesową”. Omawiany środek ma bowiem na celu wyłącznie doprowadzenie do wypełnienia przez świadka obowiązku, o którym mowa w art. 177 § 1 k.p.k.
Wychodząc poza główny nurt niniejszego opracowania, warto odnotować, że niezależnie od procesu karnego przesłuchanie świadka (i konsekwencje z niego wynikające) jest czynnością, która – na podstawie o k.p.k. – może być realizowana przez sejmowe komisje śledcze. Działalność tych komisji została uregulowana w ustawie z dnia 21 stycznia 1999 r. o sejmowej komisji śledczej[14]. Komisje śledcze nie dysponują jednak prawem do tego, aby samodzielnie nakładać kary porządkowe. Stosownie do art. 12 ust. 1 wskazanej ustawy organem uprawnionym do orzekania w przedmiocie kar porządkowych jest wyłącznie Sąd Okręgowy w Warszawie. Ewentualne zastosowanie kary porządkowej jest jednak uzależnione od złożenia stosownego wniosku. To, co przykuwa uwagę, to nieco inny status świadka w kontekście prawa do ustanowienia pełnomocnika. Zgodnie z art. 11b ust. 1 ustawy o sejmowej komisji śledczej osoba wezwana przez komisję może ustanowić pełnomocnika (którym może być wyłącznie adwokat albo radca prawny – art. 11b ust. 3 tej ustawy). W relacji do świadków, o których mowa powyżej, de lege lata nie jest konieczne wystąpienie (czy wykazanie) interesu prawnego.
8. Podsumowanie
Rozstrzygając o roli profesjonalnego pełnomocnika w omawianym kontekście, za najistotniejsze należałoby uznać: 1) bieżące informowanie klienta o jego obowiązkach i prawach w toku danego postępowania; 2) analizowanie i ewentualne zaskarżanie rozstrzygnięć procesowych, o których mowa w art. 290 k.p.k. Zwłaszcza ten ostatni aspekt może okazać się kluczowy z perspektywy klienta, szczególnie w sytuacjach, w których po kary porządkowe (te najbardziej wkraczające w prawa i wolności obywatelskie) organy uprawnione do ich stosowania sięgałyby bez podstaw faktycznych.
Tomasz Łodziana
radca prawny w OIRP w Warszawie
ORCID ID 0000-0002-4402-3840