Piotr Włodawiec, Aniela Jadwiga Kufel, Konrad Szymański, Adam Życzkowski

1. Wprowadzenie

1.1. Przedmiotem artykułu jest analiza zjawiska ekoterroryzmu, definiowanego jako hybrydowe i wielowymiarowe zagrożenie dla architektury bezpieczeństwa oraz suwerenności gospodarki Rzeczypospolitej Polskiej[1]. Autorzy zwracają uwagę na postępujący proces internacjonalizacji terroryzmu, który redefiniuje współczesne rozumienie bezpieczeństwa państwa i wymaga kompleksowej współpracy międzynarodowej[2]. W opracowaniu wykazano narastający problem zacierania się granic między legalnym, prośrodowiskowym aktywizmem a radykalnymi działaniami o charakterze przestępczym, które – zgodnie z definicją I. Resztak – polegają na stosowaniu aktów gwałtu i przemocy w celu wymuszenia na władzach państwowych określonych zachowani lub świadczeń[3]. Kluczową barierą w skutecznym zwalczaniu tego procederu jest brak legalnej definicji ekoterroryzmu w polskim prawie, co wymusza stosowanie niedoskonałych kwalifikacji zastępczych[4]. Istniejący stan nierównowagi definicyjnej prowadzi do nieproporcjonalnego uprzywilejowania działań prośrodowiskowych względem innych dziedzin życia gospodarczego.

Szczególną uwagę poświęcono agroterroryzmowi, rozumianemu jako celowe wprowadzenie czynników biologicznych do sektora rolnego w celu destabilizacji gospodarki[5]. Zjawisko to, obok paraliżu inwestycyjnego wywołanego instrumentalnym wykorzystaniem procedur administracyjnych przez organizacje NGO[6], uznano za kluczowe wyzwanie dla stabilności łańcuchów dostaw.

Należy podkreślić, że szerokie uprawnienia organizacji społecznych w postępowaniach środowiskowych nie są konstrukcją przypadkową, lecz stanowią świadomy element systemu ochrony środowiska, wynikający w szczególności z postanowień Konwencji z Aarhus[7], która ustanawia standard udziału społeczeństwa w decyzjach środowiskowych, oraz implementujących ją przepisów prawa krajowego[8]. Funkcją udziału społeczeństwa jest zapewnienie transparentności procesu decyzyjnego oraz ograniczenie ryzyka podejmowania rozstrzygnięć mogących prowadzić do nieodwracalnych skutków środowiskowych. W tym sensie udział organizacji społecznych stanowi jeden z filarów współczesnego modelu państwa prawa, opartego na kontroli społecznej działań administracji publicznej. Jednocześnie praktyka stosowania tych uprawnień pokazuje, że w określonych sytuacjach może dochodzić do ich instrumentalizacji – polegającej na wykorzystywaniu mechanizmów partycypacyjnych nie w celu ochrony środowiska, lecz maksymalnego wydłużenia lub zablokowania procesów inwestycyjnych, niezależnie od ich rzeczywistego oddziaływania na środowisko.

W tym kontekście zasadne jest rozważanie granic dopuszczalnego korzystania z praw procesowych oraz identyfikacja sytuacji, w których dochodzi do ich nadużycia. Ocena musi każdorazowo uwzględniać konieczność zachowania równowagi między ochroną środowiska i prawem do udziału społeczeństwa w podejmowaniu decyzji a interesem publicznym związanym z realizacją inwestycji o znaczeniu strategicznym. Wnioski de lege ferenda postulują adaptację rozwiązań zagranicznych, takich jak amerykańska ustawa AETA, oraz wzmocnienie planów zabezpieczenia fizycznego i technicznego infrastruktury krytycznej, co jest niezbędne dla ochrony fundamentów suwerenności[9].

Opracowanie ma charakter interdyscyplinarny i opiera się na połączeniu analizy dogmatycznoprawnej z podejściem funkcjonalnym właściwym dla nauk o bezpieczeństwie. W części prawnej zastosowano metodę analizy obowiązujących regulacji krajowych, w szczególności przepisów prawa karnego i administracyjnego, z uwzględnieniem ich wykładni przez doktrynę i orzecznictwo. Uzupełniająco wykorzystano metodę porównawczą, odnosząc rozwiązania polskie do wybranych regulacji zagranicznych, w tym rozwiązań systemu amerykańskiego. W wymiarze gospodarczym i systemowym zastosowano analizę funkcjonalną, pozwalającą ocenić wpływ określonych działań – zarówno o charakterze przestępczym, jak i proceduralnym – na stabilność łańcuchów dostaw, procesów inwestycyjnych oraz bezpieczeństwo żywnościowe państwa.

1.2. Współczesna architektura bezpieczeństwa narodowego Polski jest poddawana permanentnej presji wynikającej z ewolucji zagrożeń o charakterze asymetrycznym i hybrydowym. Jednym z najbardziej dynamicznych, a jednocześnie najtrudniejszych do zdefiniowania zjawisk jest ekoterroryzm, ponieważ łączy elementy radykalnego aktywizmu ekologicznego z metodami typowymi dla działalności terrorystycznej. Zjawisko to przestało być jedynie domeną etyki czy ekologii, stając się krytycznym elementem gry o stabilność gospodarczą i suwerenność państwa, co czyni je przedmiotem zainteresowania zarówno prawa, bezpieczeństwa, jak i socjologii[10].

Kluczowe znaczenie dla analizy ma wyraźne rozróżnienie trzech poziomów działań podejmowanych w ramach szeroko rozumianej aktywności prośrodowiskowej.

Po pierwsze, należy wskazać na legalny aktywizm ekologiczny, który mieści się w granicach porządku prawnego i stanowi element demokratycznej kontroli procesów inwestycyjnych. Jego istotą jest korzystanie z przewidzianych prawem instrumentów partycypacji społecznej.

Po drugie, trzeba wyróżnić nadużycie prawa procesowego, polegające na instrumentalnym wykorzystywaniu uprawnień proceduralnych w sposób sprzeczny z ich celem, prowadzący do przewlekłości postępowań lub blokowania inwestycji bez rzeczywistego uzasadnienia merytorycznego.

Po trzecie, odrębną kategorię stanowią działania o charakterze przestępczym, obejmujące sabotaż, niszczenie mienia, wprowadzanie czynników biologicznych czy stosowanie przemocy. Dopiero na tym poziomie możliwe jest rozważanie kwalifikacji w kategoriach terroryzmu.

Brak wyraźnego rozróżnienia ww. poziomów prowadzi do chaosu pojęciowego, który utrudnia zarówno analizę naukową, jak i praktykę stosowania prawa.

Biorąc pod uwagę zdominowanie dyskusji publicznej o kwestiach związanych z ochroną środowiska praktycznie przez jeden punkt widzenia, autorzy uznali za konieczne przeprowadzenie pogłębionej analizy poświęconej zjawisku ekoterroryzmu. W opracowaniu zjawisko to jest definiowane jako narzędzie destabilizacji strategicznych sektorów państwa, realizowane m.in. poprzez systemowe wymuszanie wzrostu kosztów operacyjnych przedsiębiorstw oraz nakładanie restrykcyjnych wymogów dotyczących stosowania konkretnych, często nieuzasadnionych ekonomicznie technologii[11].

Warto zaznaczyć, że różnice między radykalnym aktywizmem a typową działalnością terrorystyczną są w praktyce niewyraźne. Prowadzi to do braku prawidłowego rozpoznania czynów noszących znamiona wymienionych działań i stanowi istotną lukę w systemie ochrony państwa. Dużą trudność sprawia precyzyjne zdefiniowanie aktów terroryzmu oraz radykalnego aktywizmu ekologicznego ze względu na mnogość definicji i krzyżowanie się granic między pojęciami. W prawidłowym rozumieniu ww. pojęć, należy odwołać się do koncepcji Ilony Resztak, która definiuje terroryzm jako stosowanie aktów gwałtu i przemocy przez pojedyncze osoby bądź organizacje działające w konspiracji przeciw istniejącemu porządkowi ustanowionemu przez państwo podjęte w celu wymuszenia od władzy państwowych i społeczeństwa określonych zachowania oraz świadczeń, często naruszające dobra osób postronnych[12]. Terroryzm w tym ujęciu podlega nieustannym przeobrażeniom – o ile historycznie dominowały nurty narodowowyzwoleńcze, o tyle współcześnie obserwujemy wzrost znaczenia motywacji ideologicznych, uderzających w fundamenty gospodarcze[13].

Z kolei radykalny aktywizm środowiskowy, jak wskazują Małgorzata Dereniowska i Jason P. Matzke, zrodził się w reakcji na zbytnią kompromisowość i nieefektywność działań głównego nurtu ochrony przyrody, uznawanych przez radykałów za biologicznie nieskuteczne i niewystarczające[14]. Stawia on na bezkompromisowość mającą być panaceum na brak skuteczności dotychczasowych starań o zachowanie ekosystemów. Radykalny aktywizm oparł swoją strukturę na stosowaniu bezpośredniej akcji w formie nieposłuszeństwa obywatelskiego lub aktów sabotażu o wymiarze ekologicznym. Ekoterroryzm jest więc najczęściej definiowany jako stosowanie przemocy, sabotażu lub innych działań o charakterze przestępczym motywowanych ideologią ochrony środowiska lub prawa zwierząt. Takie działania mogą polegać m.in. na niszczeniu mienia, atakach na przedsiębiorstwa prowadzące działalność uznawaną za szkodliwą, a nawet „holistycznych” uderzeniach w sektor rolnictwa lub przemysłu spożywczego. W takim ujęciu zjawisko to może stanowić zagrożenie zarówno dla bezpieczeństwa państwa, jak i dla bezpieczeństwa żywnościowego społeczeństwa.

Kluczowym problemem zdiagnozowanym przez autorów, wynikającym z ich zróżnicowanych doświadczeń zawodowych (prawa, ekonomii i technologii żywności), jest rażący brak symetrii pomiędzy uprawnieniami stron w postępowaniu administracyjnym. Obecnie obowiązujące przepisy tworzą sytuację, w której instytucja konsultacji społecznych oraz przepisy ochrony środowiska są wykorzystywane instrumentalnie do systemowego blokowania procesów inwestycyjnych, w szczególności w obszarze produkcji zwierzęcej oraz energetyki. Brak procesów inwestycyjnych w obszarach strategicznych, takich jak energetyka jądrowa, generuje dla budżetu państwa straty liczone w miliardach złotych, zagrażając długofalowej odporności Polski[15].

Szczególną uwagę w niniejszej pracy poświęcono pojęciu agroterroryzmu, które stanowi ,,miękkie podbrzusze” systemu bezpieczeństwa[16]. Celowa introdukcja patogenów do łańcucha dostaw żywności może doprowadzić do katastrofy ekologicznej, na którą polskie służby nie są obecnie w pełni przygotowane pod względem prawnym i operacyjnym. Z przeprowadzonej analizy wynika, że największą skalę działalności radykalnych organizacji ekologicznych obserwowano dotychczas w Stanach Zjednoczonych. Problem ten występuje również w Polsce, szczególnie w obszarze sporów dotyczących inwestycji infrastrukturalnych. Wyzwanie badawcze polega więc na znalezieniu równowagi między demokratycznym prawem do protestu a koniecznością ochrony struktur państwa przed nowymi formami ideologicznie motywowanego sabotażu gospodarczego[17].

2. Aparat pojęciowy i systematyka zagrożeń

Zrozumienie współczesnych wyzwań, przed którymi stoi bezpieczeństwo państwa w kontekście radykalizmu ekologicznego, wymaga precyzyjnego zdefiniowania pojęć, które w debacie publicznej są często używane zamiennie lub w sposób nieścisły. Brak jednolitej siatki pojęciowej utrudnia nie tylko analizą naukową, ale przede wszystkim prowadzenie skutecznego procesu legislacyjnego, co z kolei stanowi barierę dla wypracowania spójnej linii orzeczniczej. Deficyt ten bezpośrednio przekłada się na trudności w podejmowaniu właściwych działań przez odpowiednie służby oraz organy administracji państwowej.

2.1. Terroryzm: punktem wyjścia dla każdej analizy terroryzmu musi być etymologia i ewolucja tego zjawiska. Termin „terroryzm” wywodzi się od łacińskiego terror (strach, przerażenie). Jak wskazano wyżej, w ujęciu ogólnym terroryzm to stosowanie aktów gwałtu i przemocy przez pojedyncze osoby bądź organizacje działające w konspiracji przeciw istniejącemu porządkowi ustanowionemu przez państwo podjęte w celu wymuszenia od władzy państwowych i społeczeństwa określonych zachowań oraz świadczeń, często naruszające dobra osób postronnych[18]. Współczesny terroryzm cechuje się jednak procesem silnej internacjonalizacji[19]. Przestaje być on domeną lokalnych grup bojowych, stając się elementem globalnej sieci wpływów, gdzie motywacja ideologiczna stanowi jedynie parawan dla głębszych celów geopolitycznych. Według A. Szymali kluczową cechą terroryzmu jest jego nieustanna ewolucja i zdolność do adaptacji w zmieniających się warunkach społeczno-technicznych[20].

2.2. Ekoterroryzm: to specyficzna forma terroryzmu, w której ideologicznym uzasadnieniem przemocy jest ochrona środowiska naturalnego lub praw zwierząt. W polskim systemie prawa brak jest definicji legalnej tego zjawiska, natomiast w doktrynie przyjmuje się, że są to: działania o charakterze przestępczym, podejmowane przez radykalne grupy ekologiczne, wymierzone przeciwko osobom, firmom lub instytucjom, które w opinii sprawców działają na szkodę przyrody[21]. Warto tu odróżnić ekoterroryzm od ekosabotażu. Ten drugi (często nazywany monkeywrenching) skupia się na niszczeniu mienia (np. sprzętu budowlanego), dążąc do uniknięcia ofiar w ludziach. Ekoterroryzm natomiast dopuszcza stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej wobec osób, uznając je za „wrogów natury”.

2.3. Terroryzm ekologiczny: w systematyce zagrożeń ekoterrorystycznych szczególne miejsce zajmuje terroryzm ekologiczny, który w odróżnieniu od klasycznego ekosabotażu (nastawionego na niszczenie mienia), uderza bezpośrednio w zasoby naturalne stanowiące bazę dla gospodarki państwa. Jak wskazuje analiza zawarta w opracowaniu dotyczącym skażenia gleb, ten rodzaj agresji można zdefiniować jako celowe i zaplanowane wprowadzenie do ekosystemu glebowego substancji toksycznych, patogenów lub zanieczyszczeń o trwałym charakterze, mające na celu uniemożliwienie prowadzenia legalnej działalności rolniczej, inwestycyjnej lub leśnej[22].

Skażenie gleb jest uznawane za jeden z najgroźniejszych przejawów terroryzmu ekologicznego z kilku kluczowych powodów:

  • Długotrwałość skutków: W przeciwieństwie do zniszczenia maszyn skażenie gleby (np. metalami ciężkimi, dioksynami czy substancjami chemicznymi o długim okresie półtrwania) jest często nieodwracalne lub wymaga gigantycznych nakładów na rekultywację[23].
  • Paraliż inwestycyjny: Wykrycie skażenia na terenie przeznaczonym pod inwestycję strategiczną (np. terminal logistyczny czy wielkotowarową farmę) wymusza wstrzymanie prac, co idealnie wpisuje się w strategię blokowania rozwoju gospodarczego przez radykalne grupy.
  • Uderzenie w suwerenność żywnościową: Celowe skażenie gruntów rolnych w zagłębiach produkcyjnych prowadzi do skażenia płodów rolnych, co skutkuje natychmiastowym wykluczeniem towarów z rynku i utratą zaufania konsumentów[24].

W tym ujęciu terroryzm ekologiczny przestaje być jedynie problemem „ochrony przyrody”, a staje się formą dywersji gospodarczej. Skażenie gleby jest narzędziem „cichej wojny”, która nie generuje natychmiastowych ofiar, ale systemowo niszczy zdolność państwa do samowystarczalności. Jak podkreśla się w literaturze przedmiotu, takie działania powinny być kwalifikowane nie jako zwykłe wykroczenia przeciwko środowisku, lecz jako akty sabotażu uderzające w bezpieczeństwo narodowe[25].

2.4. Bioterroryzm: jest pojęciem szerszym, definiowanym jako celowe użycie mikroorganizmów, wirusów lub toksyn pochodzenia biologicznego w celu wywołania choroby lub śmierci ludzi, zwierząt lub roślin[26]. Celem bioterroryzmu jest nie tylko fizyczna eliminacja celu, ale przede wszystkim wywołanie paniki społecznej i paraliżu struktur państwa poprzez skażenie „miękkich celów”, takich jak ujęcia wody czy systemy dystrybucji żywności.

2.5. Agroterroryzm: to podkategoria bioterroryzmu, skierowana bezpośrednio w sektor rolniczy. Definiowany jest jako celowe wprowadzenie czynnika biologicznego do rolnictwa, hodowli zwierząt lub łańcucha dostaw żywności w celu wprowadzania strat ekonomicznych, rwania łańcuchów dostaw oraz podważenia stabilności bezpieczeństwa żywnościowego państwa[27]. Zjawisko to jest szczególnie groźne ze względu na efekt domina – skażenie jednego dużego przedsiębiorstwa hodowli zwierząt patogenem takim jak ASF czy ptasia grypa (HPAI) prowadzi do natychmiastowego zablokowania eksportu z całego regionu lub kraju, generując straty liczone w milionach euro[28].

2.6. Agroprzestępczość: w analizie zagrożeń sektora rolno-spożywczego kluczowe miejsce zajmuje pojęcie agroprzestępczości. W literaturze przedmiotu definiuje się ją jako wszelkie czyny zabronione godzące w sektor rolniczy, leśny lub akwakulturę, których główną motywacją jest chęć uzyskania nienależnej korzyści majątkowej (zysk merkantylny), a których skutkiem jest destabilizacja rynku, obniżenie jakości żywności lub zagrożenie zdrowia publicznego”[29]. W przeciwieństwie do agroterroryzmu agroprzestępczość nie dąży do wywołania spektakularnego przerażenia, lecz opiera się na działaniu w ukryciu, celem maksymalizacji zysku przy minimalizacji ryzyka wykrycia. Jak wskazuje M. Augustyn-Barwicz, agroprzestępczość stanowi „miękkie podbrzusze” gospodarki, ponieważ uderza w łańcuchy dostaw w miejscach najmniej chronionych[30].

Do katalogu najgroźniejszych przejawów agroprzestępczości należy zaliczyć:

  • Fałszowanie żywności (food fraud): Świadome wprowadzanie do obrotu produktów o zaniżonej jakości lub o zmienionym składzie (np. zastępowanie droższych składników tańszymi zamiennikami), co uderza w renomę krajowych gospodarstw towarowych.
  • Nielegalny obrót środkami ochrony roślin: Handel pestycydami niewiadomego pochodzenia, które mogą prowadzić do nieodwracalnego skażenia gleb strategicznych[31] i zniszczenia upraw.
  • Kradzieże technologii i maszyn: zorganizowane kradzieże nowoczesnego sprzętu rolniczego, co bezpośrednio paraliżuje procesy produkcyjne w gospodarstwach.
  • Przestępczość karuzelowa w handlu płodami rolnymi: wyłudzenie podatku VAT i spekulacje cenowe, które destabilizują bezpieczeństwo finansowe sektora.

Należy podkreślić, że agroprzestępczość, choć motywowana zyskiem, tworzy infrastrukturę (np. kanały przerzutowe, nielegalne laboratoria), która w sytuacjach kryzysowych może zostać wykorzystana przez grupy o charakterze ekoterrorystycznym. Tym samym walka z agroprzestępczością jest immanentnym elementem budowy odporności państwa na zagrożenia hybrydowe[32].

2.7. Ekoterroryzm proceduralny: pojęcie wprowadzone przez autorów na potrzeby niniejszej analizy, oznaczające instrumentalne i złośliwe wykorzystywanie uprawnień procesowych strony w postępowaniu administracyjnym przez organizacje pozarządowe (NGO). Działania te, podejmowane przy braku merytorycznych przesłane środowiskowych, zmierzają do maksymalnego wydłużenia lub uniemożliwienia realizacji inwestycji strategicznych, często stanowiąc formę pozaprawnego nacisku na inwestora[33]. Ekoterroryzm proceduralny posługuje się „przemocą prawną”. Wykorzystuje on asymetrię praw strony, gdzie inwestor ponosi pełną odpowiedzialność finansową za opóźnienia, a strona społeczna jest z niej zwolniona, nawet w przypadku ewidentnego nadużycia prawa.

2.8. Bezpieczeństwo żywnościowe: to pojęcie wielowymiarowe, obejmujące nie tylko fizyczną dostępność produktów, ale także ich jakość i bezpieczeństwo zdrowotne. W ujęciu strategicznym definiowane jest jako stan dający poczucie pewności i gwarancję zdolności państwa do zapewnienia dostępu do źródeł bezpiecznej żywności wyprodukowanej przy wykorzystaniu zróżnicowanej struktury produkcji roślinnej i zwierzęcej, który to stan nie jest możliwy do osiągnięcia bez gospodarstw towarowych[34].

W literaturze przedmiotu bezpieczeństwo żywnościowe analizuje się tradycyjnie w trzech wymiarach:

  • rozporządzalności – posiadania wystarczającej ilości żywności w każdym czasie;
  • dostępności – fizycznej i ekonomicznej możliwości nabycia pożywienia;
  • adekwatności – zapewnienia zbilansowanej racji pokarmowej, wolnej od chorób i substancji toksycznych[35].

Takie ujęcie koresponduje z celami Wspólnej Polityki Rolnej, gdzie bezpieczeństwo zaopatrzenia rozumiane jest zarówno jako ilościowe zabezpieczenie dostaw, jak i ochrona interesów oraz zdrowia konsumentów.

2.9. Bioasekuracja: rozumiana jako zespół procedur organizacyjnych oraz zabezpieczeń technicznych mających na celu zapobieganie wnikaniu patogenów do gospodarstw produkcyjnych zyskuje współcześnie nowe znaczenie. W doktrynie postuluje się uznanie systemów bioasekuracji dużych jednostek produkcyjnych za element infrastruktury krytycznej państwa[36]. W warunkach narastających zagrożeń hybrydowych, na które zwraca uwagę. A Wawrzusiszyn, bioasekuracja przestaje być postrzegana wyłącznie jako zagadnienie weterynaryjne. Nabiera ona charakteru strategicznego, stając się istotnym komponentem systemu bezpieczeństwa państwa, w szczególności w kontekście ochrony jego granic biologicznych[37].

3. Prawne i instytucjonalne wymiary zwalczania ekoterroryzmu w Polsce

3.1. Brak definicji w prawie i konsekwencje procesowe

Obecny stan prawny w Polsce charakteryzuje się istotą luką w zakresie stypizowania ekoterroryzmu jako odrębnego czynu zabronionego. Choć ustawodawca w art. 115 § 20 k.k.[38] definiuje przestępstwo o charakterze terrorystycznym, odnosi się ono do ogólnych przesłanek, takich jak poważne zastraszenie wielu osób lub zmuszenie organu władzy publicznej do podjęcia określonych czynności. Jak wskazuje A. Szymala, taka konstrukcja jest zbyt ogólna dla specyfiki zagrożeń hybrydowych uderzających w rolnictwo czy infrastrukturę energetyczną[39]. W praktyce prokuratorskiej brak dedykowanego przepisu wymusza stosowanie kwalifikacji posiłkowych. Działania określane mianem ekoterroryzmu są najczęściej subsumowane pod przepisy rozdziału XXII k.k. (Przestępstwa przeciwko środowisku)[40] lub art. 288 k.k. (Zniszczenie mienia).

W krajowym orzecznictwie trudno szukać utrwalonej linii orzeczniczej dotyczącej ekoterroryzmu. Wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 21 lutego 2025 r., II K 339/24[41], dotyczący sabotażu, ujawnił głębokie trudności interpretacyjne. Sąd powołał się w nim na przepisy dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 k.k.) oraz szpiegostwa (art. 130 k.k.)[42]. Orzeczenie to spotkało się z krytyką P. Chlebowicza, który podniósł zarzut wykreowania nowego typu szpiegostwa nieznanego ustawie karnej, co narusza fundament zasady nullum crimen sine lege[43]. Na gruncie obowiązującego Kodeksu karnego nie istnieje bowiem odrębny typ czynu zabronionego polegający na udziale w grupie przestępczej działającej na rzecz obcego wywiadu w sposób opisany w przywołanym wyroku.

Brak jednoznacznej definicji ekoterroryzmu powoduje zatem istotne trudności interpretacyjne oraz utrudnia prowadzenie spójnej polityki karnej. Podejście oparte na kwalifikacjach zastępczych jest redukcjonistyczne, ponieważ nie uwzględnia ideologicznego motywu sprawcy, który jest kluczowy dla oceny zagrożenia dla stabilności i suwerenności państwa[44].

3.2. Propozycja regulacji w Kodeksie karnym

W celu uporządkowania krajowego systemu prawnego oraz zwiększenia odporności państwa na zagrożenia asymetryczne niezbędne jest rozważenie wprowadzenia do Kodeksu karnego przepisu odnoszącego się wprost do zjawiska ekoterroryzmu. Obecna strategia ustawodawcy, oparta na generalizacji czynów zabronionych i stosowaniu kwalifikacji z rozdziału XXII k.k., wydaje się niewystarczająca w obliczu ewolucji metod działania radykalnych grup nacisku. Brak specyficznego typu czynu zabronionego generuje nie tylko trudności dowodowe, ale przede wszystkim uniemożliwia wymierzenie adekwatnej sankcji karnej, która odzwierciedlałaby szczególny motyw sprawcy – zamiar destabilizacji struktur gospodarczych i politycznych pod pozorem ochrony środowiska[45].

Postulowana regulacja mogłaby przyjąć formę przepisu kwalifikowanego w ramach rozdziału o przestępstwach przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej lub bezpieczeństwu powszechnemu. Kluczowe elementy takiej nowelizacji powinny obejmować:

  • Penalizację sabotażu strategicznego: Wprowadzenie sankcji za celowe niszczenie lub zakłócenia pracy infrastruktury krytycznej, w tym wielkotowarowych gospodarstw rolnych, podjęte w celu destabilizacji gospodarczej lub wywołania niepokoju społecznego[46].
  • Penalizację (szantażu proceduralnego): Kryminalizację świadomego i uporczywego wprowadzania w błąd organów administracji państwowej poprzez przedkładanie sfałszowanych lub nierzetelnych ekspertyz przyrodniczych w celu zablokowania inwestycji co najmniej o znaczeniu publicznym[47].
  • Adaptację wzorców zagranicznych: Implementację rozwiązań zbliżonych do amerykańskiej ustawy Animal Enterprise Terrorism Act (AETA), która penalizuje nie tylko bezpośrednią przemoc, ale również konspirację mającą na celu spowodowanie realnych strat ekonomicznych w przedsiębiorstwach wykorzystujących zasoby naturalne lub zwierzęta[48].

Dotychczasowa wstrzemięźliwość ustawodawcy może wynikać z obawy przed ograniczeniem wolności słowa i prawa do protestu. Jednak, jak podnosi doktryna, ochrona konstytucyjnych wolności nie może stanowić przyzwolenia na akty bezprawia uderzające w bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne państwa[49]. Jasna podstawa prawna nie tylko ułatwiłaby pracę organom ścigania, ale pełniłaby również funkcję prewencyjną, wyznaczając nieprzekraczalną granicę między legalnym aktywizmem a przestępczością godzącą w fundamenty suwerenności Polski. Obecna konstrukcja przepisów prawa administracyjnego opiera się bowiem na idealistycznym założeniu, że strona społeczna zawsze działa w dobrej wierze, co w praktyce generuje asymetrię, w której inwestor jest stawiany z góry w pozycji defensywnej. Pod płaszczykiem ochrony przyrody realizowane są cele pozamerytoryczne, a brak właściwych przepisów karnych uniemożliwia przeciwdziałanie tym zjawiskom na wczesnym etapie.

Wprowadzenie postulowanego, odrębnego typu czynu zabronionego pozwoliłoby na uruchomienie instytucji karalności przygotowania. Zgodnie z art. 16 § 1 k.k. przygotowanie zachodzi tylko wtedy, gdy sprawca w celu popełnienia czynu zabronionego podejmuje czynności mające stworzyć warunki do przedsięwzięcia czynu zmierzającego bezpośrednio do jego dokonania, w szczególności w tym celu wchodzi w porozumienie z inną osobą, uzyskuje lub przysposabia środki, zbiera informacje lub sporządza plan działania. W obecnym stanie prawnym, z uwagi na brak stypizowania ekoterroryzmu oraz wynikającą z art. 16 § 1 k.k. zasadę, że przygotowanie jest karalne wyłącznie wtedy, gdy ustawa tak stanowi, zorganizowane działania konspiracyjne grup radykalnych na etapie przedprocesowym pozostają całkowicie bezkarne.

4. Konstytucyjny i administracyjny obowiązek ochrony środowiska a interes publiczny

4.1. Zasada zrównoważonego rozwoju jako fundament ustrojowy

Analiza zjawiska ekoterroryzmu musi być prowadzona w korelacji z systemowym obowiązkiem ochrony środowiska naturalnego, który w polskim porządku prawnym posiada rangę konstytucyjną. Wynika on wprost z art. 5 Konstytucji RP, statuującego zasadę zrównoważonego rozwoju (sustainable development). Na podstawie tej normy rekonstruuje się ustrojowy obowiązek takiego prowadzenia polityki gospodarczej i społecznej Rzeczypospolitej Polskiej, aby dynamiczny rozwój państwa zapewniał jednocześnie trwałość podstaw przyrodniczych oraz gwarantował nienaruszalność zasobów naturalnych dla obecnych i przyszłych pokoleń.

Znaczenie przywołanej zasady zostało wielokrotnie doprecyzowane w orzecznictwie sądów administracyjnych. Kluczowy w tym zakresie wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 czerwca 2008 r., II OSK 651/07, wskazuje, że ochrona środowiska stanowi immanentny element interesu publicznego i musi być brana pod uwagę w każdym procesie decyzyjnym organów administracji. W wyroku tym sformułowano fundamentalną tezę o „obowiązku dbałości o środowisko”, który wykracza poza ramy czysto technicznych regulacji, stając się uniwersalną wytyczną dla funkcjonowania państwa[50].

4.2. Dychotomia interesu gospodarczego i ochrony przyrody

Wspomniany obowiązek dbałości o środowisko posiada również wymiar etyczny i międzypokoleniowy. Wymaga on od jednostek i instytucji troski o zasoby naturalne jako dobro wspólne. Jednak, ze względu na niedookreśloność pojęć takich jak „stopień wystarczający ochrony”, zasada ta bywa polem do nadinterpretacji i nadużyć prawa w postępowaniach administracyjnych.

Ustawodawca podejmuje próby balansowania między zasadą zrównoważonego rozwoju a naturalnym prawem jednostki do rozwoju gospodarczego. Oba te cele nie muszą pozostawać w kolizji – nowoczesne technologie (BAT – Best Available Techniques) pozwalają na minimalizację negatywnego wpływu inwestycji przy zachowaniu ich efektywności ekonomicznej[51]. Instrumentem wspierającym tę synergię jest m.in. art. 17 ustawy – Prawo zamówień publicznych[52], który obliguje zamawiających do dążenia do uzyskania najlepszych efektów zamówienia, w tym efektów środowiskowych. Niemniej w literaturze wskazuje się na brak obiektywnych mierników ekonomicznych, które pozwalałby na racjonalne odrzucenie rozwiązań prośrodowiskowych w sytuacjach, gdy ich koszt jest rażąco nieproporcjonalny do uzyskanej korzyści ekologicznej[53].

5. Podsumowanie

Przedstawione rozważania dowodzą, że problem ekoterroryzmu i agroterroryzmu nie może być analizowany wyłącznie przez pryzmat prawa karnego lub ochrony środowiska. Współczesne zagrożenia coraz częściej mają charakter hybrydowy – łączą elementy presji społecznej, działań proceduralnych, destabilizacji gospodarczej oraz ryzyka biologicznego. Instytucja konsultacji społecznych jest niejednokrotnie wykorzystywana do zarządzania nastrojami społecznymi i wpływania na dynamikę procesu decyzyjnego w organach samorządu. W naszej ocenie zasady ochrony środowiska pozostają jednym z fundamentów nowoczesnego państwa prawa i nie mogą być sprowadzano do budowy podłoża pod konflikty pomiędzy inwestorami, organizacjami społecznymi i władzami samorządowymi.

Istotnym problem są sytuacje, w których instytucje tworzone dla ochrony dobra wspólnego, są instrumentalnie wykorzystywane do trwałej destabilizacji procesów inwestycyjnych lub ograniczania bezpieczeństwa żywnościowego i energetycznego państwa. Tworzenie sytuacji konfliktowych jest narzędziem wykorzystywanym do spowolnienia procesów inwestycyjnych lub do ich eliminacji. Opisane zjawiska mają negatywny wpływ nie tylko na gospodarkę, ale również na relację międzyludzkie.

W praktyce granica pomiędzy dopuszczalnym korzystaniem z prawa a jego instrumentalizacją staje się coraz mniej wyraźna. Dotyczy to szczególnie inwestycji strategicznych, gdzie skutki wieloletnich opóźnień wykraczają daleko poza interes pojedynczego przedsiębiorcy, wpływając na funkcjonowanie całych sektorów gospodarki. Z tego względu dalsza analiza wymaga przejścia z poziomu rozważań definicyjnych i systemowych do oceny praktycznego funkcjonowania procedur środowiskowych oraz ich wpływu na bezpieczeństwo państwa, proces inwestycyjny i stabilność rynku rolno-spożywczego.

Piotr Włodawiec
Starszy Partner w Prokurent Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Makuliński Moczydłowski Rostafiński Włodawiec i Partnerzy, Wiceprzewodniczący Komisji Branży Rolno-Spożywczej Business Center Club, Członek Prezydium Rady Polskiej Federacji Rolnej

Aniela Jadwiga Kufel
studentka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie na kierunku Bezpieczeństwo Żywności

Konrad Szymański
student IV roku prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

Adam Życzkowski
doktorant na Uniwersytecie w Siedlcach, ekspert w zakresie zarządzania i jakości, finansów oraz procesów organizacyjnych, autor książki „Vademecum rynku kapitałowego”


[1] Zob. K. Podgórski, Terroryzm w Europie Zachodniej, „Roczniki Studenckie Akademii Wojsk Lądowych” 2019, t. 3, s. 39.
[2] Zob. B. Jagusiak, Polska jako aktor międzynarodowej współpracy przeciwko terroryzmowi, ,,Studia Bezpieczeństwa Narodowego’’ 3/2011, s. 63.
[3] Zob. I. Resztak, Zjawisko terroryzmu, „Prokuratura i Prawo” 7-8/2012, s. 148.
[4] Zob. A. Szymala, Rozważania o terroryzmie, Częstochowa 2025, t. 17, s. 96.
[5] Zob. M. Augustyn-Barwicz, Bioterroryzm w sektorze rolno-spożywczym – niedoszacowane ryzyko i wyzwania dla biobezpieczeństwa na przykładzie wybranych państw, ,,Terroryzm – studia, analizy, prewencja’’ 8/2025, s. 13-52.
[6] Biała Księga Infrastruktury, Raport Zespołu Ekspertów, Warszawa 2024, s. 12-15.
[7] Konwencja o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska, sporządzona w Aarhus dnia 25 czerwca 1998 r., Dz. U. z 2003 r. Nr 78, poz. 706.
[8] Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, Dz. U. z 2026 r. poz. 670.
[9] Zob. K. Liedel, P. Piasecka, Jak przetrwać w dobie zagrożenia terrorystycznego, Warszawa 2008, s. 18-22.
[10] Zob. A. Wawrzusiszyn, Bezpieczeństwo transgraniczne Rzeczypospolitej Polskiej, Olsztyn 2020. s. 158-160.
[11] Zob. M. Draghi, The future of European competitiveness. A competitiveness strategy for Europe, Part A, Publications Office of the European Union, Luxembourg 2024, s. 34.
[12] Zob. I. Resztak, Zjawisko terroryzmu…, s. 148-151.
[13] Zob. A. Szymala, Rozważania o terroryzmie…, s. 96-98.
[14] Zob. M. Dereniowska, J.P. Matzke, O kompromisie w radykalnym aktywizmie środowiskowym [w:] B. Burlikowski (red.), Etyka i środowisko, Warszawa 2011.
[15] Biała Księga Infrastruktury, s. 18.
[16] M. Augustyn-Barwicz, Bioterroryzm w sektorze rolno-spożywczym…, s. 22.
[17] Animal Enterprise Terrorism Act (AETA), 18 U.S.C. § 43; por. K. Liedel, P. Piasecka, Jak przetrwać…, s. 12-15.
[18] Zob. I. Resztak, Zjawisko terroryzmu…, s. 148-150.
[19] Zob. B. Jagusiak, Polska jako aktor międzynarodowej…, s. 63.
[20] Zob. A. Szymala, Rozważania o terroryzmie…, s. 98.
[21] Zob. K. Podgórski, Terroryzm w Europie Zachodniej, s. 39-50.
[22] Zob. N. Kulbacka-Burakiewicz, Skażenie gleb jako jeden z przejawów terroryzmu ekologicznego [w:] E. Zębek, N. Kulbacka-Burakiewicz (red.), Terroryzm wobec środowiska potencjalnym zagrożeniem współczesnych czasów – wybrane zagadnienia, Olsztyn 2017, s. 51-58.
[23] Zob. N. Kulbacka-Burakiewicz, Skażenie gleb…, s. 52.
[24] Zob. M. Szymańska, Bezpieczeństwo żywnościowe w systemie bezpieczeństwa narodowego, „Wiedza Obronna” 1/2012, s. 60-66.
[25] Zob. K. Liedel, P. Piasecka, Jak przetrwać…, s. 38-41.
[26] Zob. M. Augustyn-Barwicz, Bioterroryzm w sektorze rolno-spożywczym…, s. 13-52.
[27] Ibidem, s. 15.
[28] Główny Urząd Statystyczny, Analiza skutków ekonomicznych występowania patogenów w rolnictwie, Warszawa 2024, s. 14-16, https://stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5515/6/18/1/rocznik_statystyczny_rolnictwa_2024.pdf (dostęp: 9.04.2026).
[29] M. Augustyn-Barwicz, Bioterroryzm w sektorze rolno-spożywczym…, s. 25.
[30] Ibidem, s. 28.
[31] N. Kulbacka-Burakiewicz, Skażenie gleb…, s. 52.
[32] A. Wawrzusiszyn, Bezpieczeństwo transgraniczne…, s. 122-125.
[33] Biała Księga Infrastruktury, Raport Zespołu Ekspertów, Warszawa 2024, s. 42.
[34] Zob. M. Sitarz, M. Janczar-Smuga, Współczesne zagrożenia bezpieczeństwa żywności, możliwości ich kontroli oraz eliminacji, „Nauki Inżynierskie i Technologie” 2/2012, s. 93.
[35] Zob. M. Szymańska, Bezpieczeństwo żywnościowe…, s. 61-62.
[36] Zob. A. Wawrzusiszyn, Bezpieczeństwo transgraniczne…, s. 158-160.
[37] Ibidem.
[38] Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2025 r. poz. 383, ze zm.).
[39] Zob. A. Szymala, Rozważania o terroryzmie…, s. 102.
[40] Art. 181-188 k.k.
[41] LEX nr 3843269.
[42] Ibidem.
[43] P. Chlebowicz, Udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu działalność dywersyjną i sabotażową. Glosa krytyczna do wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 21 lutego 2025 r., III K 339/24, Lex nr 3843269, ,,Studia Prawnoustrojowe’’ 2026, nr 71, s. 536-537.
[44] Zob. I. Resztak, Zjawisko terroryzmu…, s. 148.
[45] Zob. A. Szymala, Rozważania o terroryzmie…, s. 105.
[46] Zob. P. Chlebowicz, Udział w zorganizowanej grupie…, s. 538.
[47] Biała Księga Infrastruktury, s. 32-34.
[48] Animal Enterprise Terrorism Act (AETA), 18 U.S.C. § 43; por. K. Liedel, P. Piasecka, Jak przetrwać…, s. 45-48.
[49] A. Wawrzusiszyn, Bezpieczeństwo transgraniczne…, s. 145.
[50] Wyrok NSA z 17 czerwca 2008 r., II OSK 651/07, LEX nr 539901.
[51] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/75/UE z dnia 24 listopada 2010 r. w sprawie emisji przemysłowych (zintegrowane zapobieganie zanieczyszczeniom i ich kontrola) (wersja przekształcona) (Dz. Urz. UE L 334 z 17.12.2010, s. 17, ze zm.).
[52] Ustawa z dnia 11 września 2019 r. – Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1320, ze zm.).
[53] M. Szymańska, Bezpieczeństwo żywnościowe…, s. 61-62; Biała Księga Infrastruktury, s. 12.