Nowy dodatek w „Rzeczpospolitej”

1 lipca 2015 r. weszła w życie nowelizacja Kodeksu postępowania karnego. Wraz z nią radcowie prawni nabywają uprawnienia do występowania w roli obrońcy w sprawach karnych.

Z tej okazji Dziennik „Rzeczpospolita” przygotował specjalny dodatek, a w nim m.in.: wywiad z Dziekanem Rady OIRP w Warszawie Włodzimierzem Chróścikiem pt. „Sąd wreszcie bezstronnym arbitrem” – o nowej procedurze karnej i o roli radców prawnych w tym procesie, a także artykuł prof. Moniki Całkiewicz o nowelizacji Kodeksu postępowania karnego pt. „Reforma z wentylem bezpieczeństwa”.
Prof. Monika Całkiewicz jest radcą prawnym, dr hab. prawa karnego, Prorektorem ds. studiów prawniczych oraz Dyrektorem Kolegium Prawa w Akademii im. Leona Koźmińskiego, a także wykładowcą na aplikacji w Izbie warszawskiej oraz Przewodniczącą zespołu do spraw występowania przez radców prawnych w charakterze obrońców, powołanego w 2014 r. przez Radę OIRP w Warszawie.
W dodatku zamieszczono również reklamę zawodu radcy prawnego przygotowaną przez Izbę warszawską.

Wywiad z Dziekanem Rady OIRP w Warszawie Włodzimierzem Chróścikiem

Dlaczego tak mało radców prawnych jest zainteresowanych obronami w sprawach karnych? Liczyliście na większe zainteresowanie?

Trudno uznać za porażkę fakt, że ponad dwa tysiące radców w skali kraju zgłosiło zainteresowanie sprawami karnymi z urzędu. To przecież dopiero początek obowiązywania nowych przepisów. Do tego warto zwrócić uwagę, że reforma kodeksu postępowania karnego nie stanowi ewolucji, raczej rewolucję w dotychczasowej pragmatyce procedury karnej. Nie mam wątpliwości, że stopniowo będzie przybywało radców prawnych zajmujących się tą gałęzią prawa. Zresztą z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia przy okazji uzyskania przez moje środowisko poprzednich uprawnień, np. w zakresie prawa rodzinnego. Jak to wygląda obecnie? Otóż trudno sobie wyobrazić praktykę w sprawach rodzinnych bez radców prawnych, którzy okazali się ekspertami również w tej dziedzinie. Niebieskie żaboty są doskonale widoczne na korytarzach i w salach sądów rodzinnych. Nie wiem, czy nie jest ich tam więcej niż innych kolorów. A początki były przecież podobne jak w sprawach karnych… Warto zauważyć, że w czerwcu tylko na terenie izby warszawskiej ślubowanie radcowskie złożyło ponad 700 radców prawnych. Od 2010 roku w OIRP w Warszawie nasz zawód zasiliło przeszło pięć tysięcy osób. To właśnie oni mogą z sukcesem najszybciej wejść na rynek usług prawnych w sprawach karnych.

(…)

Oczywiście nie wszyscy radcowie prawni marzą o zajmowaniu się obronami karnymi. To forma aktywności zawodowej, której nie każdy chce się podejmować. Część spośród nas właśnie dlatego wybrała taki zawód, aby w swojej praktyce nie mieć do czynienia z prawem karnym. Dlatego ostatnia rzecz, jaką bym zrobił, to przymusowe wyznaczenie radcy prawnego do urzędówki karnej. Wracając do pytania – młodzi radcowie prawni mają wiele alternatyw. Od pracy na etacie, która wyklucza prowadzenie spraw karnych, do zajmowania się każdą inną dziedziną prawa. Jestem przekonany, że wielu z nich będzie doskonale realizować się zawodowo także w prawie karnym.

(…)

Największe wady nowego procesu? Największe zalety?

Największa wada to niejasność przepisów. Jak pokazuje dyskusja na temat reformy, rozbieżności w ich interpretacji pojawiają się nawet wśród sędziów Sądu Najwyższego. Dotyczy to kluczowego zagadnienia przeprowadzania – a dokładnie przeprowadzania ich przez sąd „w wyjątkowych wypadkach uzasadnionych szczególnymi okolicznościami”. Specjaliści dostrzegają tu same nieostre pojęcia. W ich opinii ani zbytniej aktywności, ani całkowitej bierności sądu nie będzie można podnosić jako zarzutu apelacyjnego.

A zalety?

Sąd będzie wreszcie bezstronnym arbitrem? Dotychczasowa aktywność w przeprowadzaniu dowodów, nierzadko przy bierności stron, niekiedy uznawana była przez strony za działanie nacechowane uprzedzeniem do którejś z nich. Druga ogromna zaleta to obrona na żądanie. Teraz każdy, bez względu na stan majątkowy, będzie mógł się domagać ustanowienia obrońcy z urzędu. To zdecydowanie zwiększy dostęp do pomocy prawnej w sprawach karnych”.

Całość TUTAJ.

 

Artykuł prof. Moniki Całkiewicz

„Dziś wchodzą w życie zmiany Kodeksu postępowania karnego, potocznie określane jako wielka nowelizacja – przede wszystkim z uwagi na zasadnicze zmiany modelu postępowania. Kluczowy kierunek tych zmian to przesunięcie w kierunku jak największej kontradyktoryjności i uczynienie procesu rzeczywistym sporem prowadzonym między stronami przed niezawisłym, a więc niezaangażowanym w merytoryczne prowadzenie procesu, sądem. Logicznym następstwem tego powinno być wymuszenie na stronach większej niż dotychczas aktywności. Od sądu z kolei wymagać można odstąpienia od dotychczasowych nawyków, ugruntowanych dotychczasowym brzmieniem przepisów i ich utrwaloną interpretacją, która czyniła właśnie z sądu podmiot odpowiedzialny nie tylko za jego prawidłowy przebieg, ale też za sam efekt, którym miało być w zasadniczej mierze wydanie rozstrzygnięcia odpowiadającego zasadzie prawdy materialnej, sformułowanej w art. 2 § 2 kpk. Rozstrzygnięcie, które zasadzie tej obiektywnie nie odpowiadało, obciążało procesowo głównie nie stronę, ale sąd, któremu należało postawić zarzut np. wadliwego procedowania – w tym bierności procesowej w postaci nieprzeprowadzenia dowodu, jaki w danych warunkach należałoby przeprowadzić dla kompletności i prawidłowości ustaleń faktycznych”.

Całość TUTAJ.

 

Reklama radcowskiego zawodu w dodatku do „Rzeczpospolitej” przygotowana przez naszą Izbę

Zrzut ekranu RZ

Udostępnij na: