Dziekan Rady OIRP Włodzimierz Chróścik dla „Wprost”: Niepokojąca inwigilacja

Według wielu niezależnych badań mamy opinię państwa, w którym służby specjalne w nadzwyczaj swobodny sposób korzystają z możliwości stosowania środków operacyjnych, w tym podsłuchów wobec obywateli. Według danych UKE tylko w 2014 r. uprawnione służby wystąpiły ponad 2,1 mln razy do operatorów telekomunikacyjnych o udostępnienie danych ich klientów. To musi niepokoić.

Niepokoi nie tylko nas – Rada Europy potępiła w swojej tegorocznej rezolucji masową inwigilację oraz gromadzenie przez służby danych obywateli jako działania naruszające Europejską Konwencję Praw Człowieka. Niestety, senacki projekt ustawy o zmianie ustawy o Policji (…) nie tylko nie ogranicza użycia całego spektrum środków operacyjnych, ale zmierza do ograniczenia gwarancji należytej ochrony informacji objętych tajemnicą radcowską i adwokacką oraz obrończą, które mogą zostać ujawnione przez służby w ramach działań operacyjnych.
W projekcie przewidziano bardzo szerokie uzasadnienie dla udostępniania tzw. danych telekomunikacyjnych. Nie mam wątpliwości, że pozyskiwanie tych danych powinno mieć raczej charakter wyjątkowy. Tymczasem proponuje się, aby dotyczyło m.in. wszystkich przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego. Niepokoi też faktyczny brak niezależnej kontroli udostępniania służbom takich danych, co było przecież istotą stwierdzenia niekonstytucyjności przepisów regulujących uprawnienia służb. Szczególnie niesatysfakcjonujące wydają się propozycje odnoszące się do materiałów pozyskiwanych w trakcie kontroli operacyjnej, które mogą zawierać tajemnicę obrończą i tajemnicę radcowską albo adwokacką.
Nie do przyjęcia jest także propozycja, aby oceny tego, czy zawartość materiałów stanowi taką tajemnicę, dokonywał funkcjonariusz prowadzący postępowanie. Nie można też zaakceptować proponowanego trybu rozstrzygania o zniszczeniu materiałów zawierających tajemnicę zawodową albo o wykorzystaniu ich w postępowaniu karnym (będących de facto zwolnieniem z tej, gwarantowanej ustawowo tajemnicy): niepotrzebnego rozszerzenia kręgu podmiotów mogących wejść w posiadanie informacji objętych obecnie gwarantowaną ochroną. Z kolei brak przesłanek dla sądu do zwolnienia z tajemnicy zawodowej oznacza, że decyzje w tych ważnych sprawach będą podejmowane arbitralnie.
Trzeba przy tym pamiętać, że ustawowe gwarancje nieujawnienia tajemnicy zawodowej i obrończej mają na celu ochronę interesu obywateli, a nie profesjonalnych prawników. W uproszczeniu można powiedzieć, że w takich przypadkach naruszona może zostać tajemnica klienta, a nie prawnika. Jak pokazuje praktyka, rozwój nowoczesnych technologii umożliwia obecnie nieograniczoną dystrybucję każdej informacji. Nie można dopuścić, aby materiały pozyskiwane przez służby w trosce o bezpieczeństwo państwa i jego obywateli zostały kiedykolwiek wykorzystane w sposób nieuprawniony, z pogwałceniem praw jednostki. Dlatego tak istotne jest uregulowanie kwestii tajemnicy zawodowej i obrończej w sposób gwarantujący ich pełną ochronę.

Artykuł dostępny także na stronie internetowej tygodnika Wprost.

Udostępnij na: